Związki zawodowe policjantów wyjdą na ulice Brukseli 24 kwietnia przeciwko reformie ministra Quintina
Policyjne związki zawodowe zapowiedziały wspólną manifestację, która odbędzie się w piątek 24 kwietnia 2026 r. w Brukseli. Uczestnicy przejdą trasą od rue de la Loi do Pałacu Sprawiedliwości. Protest...
© Bernard Quintin - Facebook Policyjne związki zawodowe zapowiedziały wspólną manifestację, która odbędzie się w piątek 24 kwietnia 2026 r. w Brukseli. Uczestnicy przejdą trasą od rue de la Loi do Pałacu Sprawiedliwości. Protest jest skierowany przeciwko planowanej reformie ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR), dotyczącej końcowego etapu kariery zawodowej funkcjonariuszy. Negocjacje między resortem a stroną społeczną utknęły w martwym punkcie, a związkowcy podkreślają, że spór o emerytury to tylko jeden z elementów narastającego od tygodni napięcia.
Spis treści
Reforma systemu NAPAP w centrum konfliktu
Zgodnie z umową koalicyjną minister Quintin chce skrócić okres funkcjonowania systemu NAPAP (non-activité préalable à la pension – nieaktywność zawodowa poprzedzająca emeryturę) oraz podnieść minimalny wiek umożliwiający skorzystanie z tego rozwiązania z 58 do 59 lat. W dalszej perspektywie system ten mógłby zostać całkowicie zniesiony.
Dla związków zawodowych NAPAP jest jednak jedynie „kroplą, która przelała czarę goryczy”. Wśród innych powodów napięć wymieniają brak realizacji drugiej transzy podwyżek wynagrodzeń, które zostały wcześniej uzgodnione z poprzednim rządem. „Porozumienie było gotowe, należało jedynie dopracować szczegóły wdrożenia. Tymczasem minister chce się z tego wycofać. To nie do przyjęcia” – podkreśla Joery Dehaes ze związku SNPS. Związkowcy sprzeciwiają się również podniesieniu wieku emerytalnego oraz zmianom w sposobie obliczania świadczeń.
Związkowcy krytykują postawę ministra
Dehaes zarzuca ministrowi narzucanie rozwiązań bez rzeczywistych konsultacji ze stroną społeczną. Jego zdaniem projekty reform przedstawiane są jako gotowe decyzje, bez możliwości wpływu ze strony związków zawodowych. „Minister sprawia wrażenie, jakby jedynie realizował zapisy umowy koalicyjnej i nie miał własnej inicjatywy. W mojej ocenie jest raczej wykonawcą decyzji Georges-Louisa Boucheza” – stwierdza związkowiec.
Przedstawiciel SNPS zaznacza jednocześnie, że środowisko policyjne rozumie konieczność wydłużania aktywności zawodowej. „Gdy zaczynałem pracę, wiek emerytalny wynosił 58 lat, dziś to 67 lat. Nie uważamy się za uprzywilejowanych, ale skala tych zmian jest bardzo duża. Praca w policji jest wymagająca. Bernard Quintin zapowiadał, że chce zwiększyć atrakcyjność tego zawodu, ale jak dotąd nie przedstawiono konkretnych działań” – dodaje.
Związki deklarują gotowość do rozmów
Mimo zapowiedzi demonstracji związki zawodowe deklarują, że pozostają otwarte na dalsze negocjacje. „Jesteśmy gotowi rozmawiać i szukać kompromisu, ale dialog społeczny musi opierać się na szacunku dla wcześniej zawartych porozumień. Jeśli sprowadzi się on jedynie do formalności, a decyzje będą podejmowane jednostronnie, będziemy zmuszeni podjąć dalsze działania” – ostrzega Dehaes.