Ponad połowa braków kadrowych Federalnej Policji Sądowej przypada na Flandrię
W sytuacji rosnącej przestępczości i nasilającej się aktywności zorganizowanych grup przestępczych Federalna Policja Sądowa (Federale Gerechtelijke Politie – FGP) zmaga się z poważnymi brakami...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W sytuacji rosnącej przestępczości i nasilającej się aktywności zorganizowanych grup przestępczych Federalna Policja Sądowa (Federale Gerechtelijke Politie – FGP) zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi. Problem ten w szczególnym stopniu dotyczy Flandrii, gdzie koncentruje się aż 52,7 procent krajowego deficytu operacyjnego personelu. Dane te pochodzą z odpowiedzi ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR) na zapytanie parlamentarne przewodniczącego komisji spraw wewnętrznych i posła Ortwina Depoortere’a (Vlaams Belang).
Spis treści
Globalne statystyki maskują rzeczywisty problem
Ortwine Depoortere zwraca uwagę, że rząd federalny posługuje się uśrednionymi danymi dotyczącymi zatrudnienia, które nie oddają faktycznego stanu sytuacji. Choć na poziomie ogólnym można zauważyć poprawę w zakresie zatrudnienia, wynika ona głównie ze wzrostu liczby pracowników cywilnych, którzy nie wykonują zadań operacyjnych.
Od 2021 r. liczba cywilnego personelu FGP wzrosła o niemal 18 procent, podczas gdy liczba funkcjonariuszy operacyjnych w tym samym okresie spadła o blisko 2 procent. Zdaniem posła takie zestawienie prowadzi do zafałszowania obrazu rzeczywistej zdolności policji do prowadzenia śledztw. Pracownicy administracyjni mogą wspierać działania, ale nie zastąpią funkcjonariuszy prowadzących dochodzenia w terenie.
Antwerpia – bolesny przykład
Szczególnie trudna sytuacja panuje w jednostce FGP w Antwerpii. W 2025 r. liczba funkcjonariuszy śledczych jest tam niższa niż cztery lata wcześniej, a jednostka działa przy obsadzie niższej o ponad jedną czwartą od przewidzianych norm. W przeliczeniu na pełne etaty oznacza to brak 118,7 funkcjonariuszy.
Jak podkreśla Depoortere, właśnie ta jednostka znajduje się na pierwszej linii walki z przestępczością narkotykową i działalnością karteli. Mimo deklaracji władz, że pion śledczy jest wzmacniany, rzeczywistość wygląda odwrotnie – liczba operacyjnych śledczych maleje. Dodatkowe wsparcie administracyjne nie jest w stanie zrekompensować niedoboru detektywów, a prezentowanie danych w formie łącznej zaciera skalę problemu i ukrywa pogarszającą się sytuację operacyjną.
Minister nie wie, ile śledztw upadło z braku kadr
Kolejnym problemem, na który wskazuje parlamentarzysta, jest brak centralnego monitoringu spraw, które nie zostały wszczęte lub zostały wstrzymane z powodu niedoborów kadrowych. Jak wynika z odpowiedzi ministra Quintina, federalna policja nie prowadzi takich statystyk na poziomie krajowym.
Zamiast mówić o zaległościach w prowadzeniu dochodzeń, minister używa określenia „zarządzanie dostępną zdolnością”, co – zdaniem Depoortere’a – świadczy o unikaniu realnego nazwania problemu. Brak wiedzy na temat liczby spraw, które nie zostały podjęte lub zostały przerwane, budzi poważne wątpliwości co do skuteczności zarządzania systemem.
Parlamentarzysta Vlaams Belang ocenia tę sytuację jako dowód braku odpowiedniej strategii i niewystarczającego przygotowania do walki z przestępczością. Wzywa rząd federalny do uporządkowania systemu gromadzenia danych, przeprowadzenia szeroko zakrojonej rekrutacji oraz realnego wzmocnienia zdolności śledczych Federalnej Policji Sądowej.