UE zwiększa limity połowów makreli mimo ostrzeżeń naukowców – ulga dla rybaków, niepokój ekologów
Unia Europejska podjęła w poniedziałek 30 marca 2026 r. decyzję o zwiększeniu dopuszczalnych połowów makreli na Atlantyku Północnym w 2026 r. Stało się to wbrew zaleceniom środowiska naukowego, które...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Unia Europejska podjęła w poniedziałek 30 marca 2026 r. decyzję o zwiększeniu dopuszczalnych połowów makreli na Atlantyku Północnym w 2026 r. Stało się to wbrew zaleceniom środowiska naukowego, które postulowało znacznie ostrzejsze ograniczenia w celu ochrony gatunku znajdującego się w bardzo trudnej sytuacji. Jeszcze w grudniu państwa członkowskie zgodziły się na redukcję połowów o 70 procent względem poziomu z 2025 r. Obecnie wycofały się z tego stanowiska, przyjmując ograniczenie na poziomie 48 procent. Decyzja ta wynikała głównie z presji sektora rybackiego oraz chęci dostosowania zasad do praktyk krajów spoza UE – Wielkiej Brytanii, Norwegii, Wysp Owczych i Islandii.
Spis treści
Makrela atlantycka w strefie zagrożenia
Makrela z północno-wschodniego Atlantyku należy obecnie do gatunków szczególnie dotkniętych nadmierną eksploatacją i błędnym zarządzaniem zasobami. Szacunki wskazują, że jej populacja zmniejszyła się z około 13 milionów ton w 2014 r. do mniej niż 3 milionów ton w 2025 r. Wyraźnie spadła także biomasa osobników zdolnych do rozmnażania, co oznacza realne zagrożenie dla przyszłości gatunku.
Za obecną sytuację w dużej mierze odpowiadają cztery główne państwa prowadzące połowy – Wielka Brytania, Norwegia, Wyspy Owcze i Islandia – które regularnie przekraczały poziomy rekomendowane przez naukowców. Doprowadziło to do napięć określanych jako „wojna makrelowa”. Dodatkowym problemem jest ocieplanie się wód oceanicznych, które zmusza ryby do przemieszczania się na północ, gdzie trafiają w obszary intensywnych połowów oraz sporów politycznych. W efekcie zdolność populacji do naturalnej odbudowy staje się coraz bardziej niepewna.
Właśnie dlatego eksperci apelowali o zdecydowane ograniczenie połowów w 2026 r., aby umożliwić odbudowę zasobów. Organizacja Marine Conservation Society wezwała również konsumentów do ograniczenia spożycia makreli z tego regionu.
Mechanizm ustalania limitów w UE
Każdego roku państwa członkowskie Unii Europejskiej ustalają limity połowowe dla najważniejszych zasobów rybnych. Są one określane jako całkowite dopuszczalne połowy (TAC – total admissible des captures). Dla każdego gatunku wyznacza się osobny limit, który następnie dzielony jest pomiędzy państwa członkowskie w formie krajowych kwot.
Poszczególne kraje odpowiadają za podział przyznanych limitów między swoje floty oraz za kontrolę ich przestrzegania. System obejmuje zarówno połowy prowadzone na wodach unijnych, jak i poza nimi. W przypadku zasobów wspólnych z państwami trzecimi limity ustalane są w ramach negocjacji międzynarodowych.
Sprzeciw francuskiego sektora rybackiego
Francuscy rybacy od dawna krytykowali system kwot dla makreli, uznając go za niesprawiedliwy i oderwany od realiów branży. W ich ocenie wcześniejsza propozycja redukcji o 70 procent stanowiła poważne zagrożenie dla ponad 1 300 jednostek pływających oraz związanych z nimi miejsc pracy. Ograniczenia objęły również połowy rekreacyjne, gdzie wprowadzono limit pięciu makreli dziennie na osobę.
Wędkarze podkreślali, że ich wpływ na populację jest niewielki w porównaniu z działalnością przemysłowych trawlerów. Wskazywali także na brak jednoznacznych badań potwierdzających, że tak restrykcyjne limity – pięć sztuk zamiast wcześniej rozważanych dziesięciu lub piętnastu – rzeczywiście przyczynią się do odbudowy zasobów.
Kluczowym argumentem francuskiej branży było przekonanie, że krajowi rybacy ponoszą nieproporcjonalne koszty ochrony zasobów, podczas gdy państwa sąsiednie nie stosują się do uzgodnionych zasad. Mimo ostrzeżeń Międzynarodowej Rady Badań Morza (CIEM), postulującej ścisłą kontrolę połowów, część środowiska uznawała te regulacje za niesprawiedliwe.
Skutki decyzji o zwiększeniu kwot
Podwyższenie limitów połowowych jest odpowiedzią na postulaty rybaków, którzy domagali się bardziej równomiernego rozłożenia ograniczeń oraz złagodzenia ich skali. CIEM zalecał ograniczenie połowów do około 174 000 ton w 2026 r. dla wszystkich państw łącznie. Tymczasem nowy poziom, odpowiadający redukcji o 48 procent, wynosi około 299 000 ton, czyli niemal dwukrotnie więcej.
Z punktu widzenia gospodarki decyzja ta zmniejsza ryzyko strat w europejskim sektorze rybołówstwa, szczególnie na francuskim wybrzeżu Côte d’Opale, w Bretanii oraz w Irlandii, gdzie obawiano się poważnych konsekwencji dla zatrudnienia. Nowe limity mają także wyrównać sytuację konkurencyjną wobec państw spoza UE, które zwiększały swoje udziały w połowach.
Jednocześnie takie podejście oznacza dalsze zwiększenie presji na zasoby makreli w skali międzynarodowej. Eksperci ostrzegają, że przekraczanie rekomendowanych poziomów może doprowadzić do załamania populacji, zwłaszcza że gatunek znajduje się już w fazie, w której jego zdolność do rozmnażania jest zagrożona.
W związku z tym francuska minister ds. rybołówstwa Catherine Chabaud wezwała do rozpoczęcia szerokich negocjacji z krajami sąsiednimi. Jej zdaniem tylko wspólne działania mogą ograniczyć nadmierną eksploatację zasobów, które już teraz znajdują się pod bardzo dużą presją.