Dlaczego cena prądu w Europie zależy od ceny gazu – i czy da się to zmienić?
Obecne wzrosty cen energii ponownie uwidoczniły mechanizm, który szczególnie mocno dał się odczuć podczas kryzysu energetycznego z lat 2022-2023. Gdy ceny gazu rosną, ceny energii elektrycznej niemal...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Obecne wzrosty cen energii ponownie uwidoczniły mechanizm, który szczególnie mocno dał się odczuć podczas kryzysu energetycznego z lat 2022-2023. Gdy ceny gazu rosną, ceny energii elektrycznej niemal automatycznie podążają w tym samym kierunku – nawet jeśli znacząca część prądu powstaje znacznie taniej. Rodzi to oczywiste pytanie: dlaczego energia z wiatru, słońca czy elektrowni jądrowych, której koszt produkcji jest relatywnie niski, sprzedawana jest po stawkach wyznaczanych przez najdroższe źródła? Odpowiedź wynika z konstrukcji europejskiego rynku energii, który od lat 90. opiera się na zasadzie merit order. To właśnie ten mechanizm sprawia, że ceny gazu i prądu pozostają ze sobą ściśle powiązane, a jego przyszłość jest przedmiotem intensywnej debaty.
Spis treści
- Czym jest merit order i jak działa?
- Zalety obecnego systemu
- Problem: gaz wpływa na cały rynek
- Renty inframarginalne – korzyść i ograniczenie
- Zjawisko kanibalizacji cen
- Kontrakty długoterminowe i magazynowanie jako rozwiązanie
- Propozycje reform: podział rynku i mechanizm iberyjski
- Reforma Komisji Europejskiej: ewolucja zamiast rewolucji
Czym jest merit order i jak działa?
Merit order to sposób organizacji rynku energii, w którym elektrownie są ustawiane według kosztu krańcowego, czyli kosztu wytworzenia dodatkowej jednostki energii. W praktyce chodzi głównie o koszt paliwa oraz uprawnień do emisji CO2. Producenci zgłaszają swoje oferty, a system uruchamia najpierw najtańsze źródła.
Na początku znajdują się odnawialne źródła energii, takie jak wiatr i słońce, których koszt krańcowy jest niemal zerowy. Jeśli nie są one w stanie pokryć całego zapotrzebowania, do systemu włączane są kolejne źródła – elektrownie jądrowe, wodne, a następnie konwencjonalne. Na końcu znajdują się elektrownie gazowe, które uruchamiane są głównie w okresach zwiększonego zapotrzebowania lub niskiej produkcji z OZE.
Najważniejszym elementem tego systemu jest sposób ustalania ceny na rynku spot, czyli rynku bieżącego zakupu energii. Cena dla wszystkich uczestników wyznaczana jest przez ostatnią elektrownię potrzebną do pokrycia zapotrzebowania – tzw. elektrownię marginalną. Jeśli jest nią elektrownia gazowa, to nawet energia wyprodukowana znacznie taniej sprzedawana jest po tej samej, wysokiej cenie. Właśnie dlatego wzrost cen gazu natychmiast przekłada się na wyższe rachunki za prąd.
Zjawisko to ma wymierną skalę. Według danych CREG w latach 2015-2020 elektrownie gazowe wyznaczały cenę przez 50-60 procent czasu. W 2024 r. udział ten spadł do około 23 procent, jednak nadal odgrywają one kluczową rolę w momentach największego zapotrzebowania.
Zalety obecnego systemu
Choć system ten bywa krytykowany, posiada istotne zalety. Przede wszystkim pozwala wytwarzać energię w możliwie najniższym koszcie całkowitym, ponieważ w pierwszej kolejności wykorzystywane są najtańsze źródła.
Wysokie ceny energii pełnią także funkcję sygnału inwestycyjnego. Informują rynek o potrzebie budowy nowych mocy wytwórczych, co ma znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego w dłuższej perspektywie. System sprzyja również rozwojowi technologii o niskich kosztach eksploatacyjnych, ponieważ to one generują najwyższe przychody.
Nie bez znaczenia jest także stabilność systemu elektroenergetycznego. Sieć musi być zbilansowana w każdej chwili – produkcja musi odpowiadać zużyciu. Mechanizm merit order umożliwia szybkie reagowanie na zmieniające się zapotrzebowanie i dobór odpowiednich źródeł energii.
Problem: gaz wpływa na cały rynek
Wady systemu stają się szczególnie widoczne w okresach kryzysowych. Gdy ceny gazu gwałtownie rosną, pociągają za sobą ceny energii elektrycznej, nawet jeśli większość produkcji opiera się na tańszych źródłach. Podczas kryzysu energetycznego ceny hurtowe sięgały nawet 600 euro za MWh, co stanowiło ogromne obciążenie dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Naturalnie pojawia się pytanie, czy nie należałoby wynagradzać producentów według rzeczywistych kosztów produkcji. Takie rozwiązanie ograniczyłoby wpływ gazu na ceny energii. W praktyce jednak jego wdrożenie jest znacznie bardziej skomplikowane.
Renty inframarginalne – korzyść i ograniczenie
Obecny system sprzyja odnawialnym źródłom energii, które dzięki wysokim cenom rynkowym mogą uzyskiwać dodatkowe przychody, tzw. renty inframarginalne. Pozwalają one pokrywać wysokie koszty inwestycji początkowych i wspierają rozwój OZE.
Jednocześnie w okresach wysokich cen gazu zyski te mogą być postrzegane jako nadmierne. W czasie kryzysu energetycznego rząd Belgii wprowadził ograniczenia, ustalając maksymalną cenę sprzedaży energii na poziomie 130 euro za MWh. Nadwyżki trafiały do budżetu państwa i były wykorzystywane do wsparcia odbiorców.
Zjawisko kanibalizacji cen
Rosnący udział odnawialnych źródeł prowadzi do kolejnego zjawiska – kanibalizacji cen. Gdy wiele instalacji produkuje jednocześnie, ceny energii spadają, a czasami stają się nawet ujemne. W Belgii w ubiegłym roku takie sytuacje występowały przez około 6 procent czasu.
W efekcie producenci energii odnawialnej osiągają niższe przychody, co może zniechęcać do nowych inwestycji. Paradoksalnie więc rozwój OZE może ograniczać ich własną opłacalność, jeśli nie towarzyszą mu odpowiednie rozwiązania systemowe.
Kontrakty długoterminowe i magazynowanie jako rozwiązanie
Aby ograniczyć ryzyko związane z wahaniami cen, producenci coraz częściej korzystają z kontraktów długoterminowych, takich jak PPA czy CfD. Zapewniają one stabilność przychodów i mniejszą zależność od rynku spot.
Równocześnie rośnie znaczenie magazynowania energii oraz elastycznego zarządzania popytem. Dzięki temu możliwe jest przesuwanie zużycia energii na okresy, gdy ceny są niższe, oraz lepsze wykorzystanie nadwyżek produkcji.
Istotną rolę odgrywają również połączenia międzysystemowe między krajami europejskimi, które umożliwiają eksport nadwyżek energii i stabilizację cen na poziomie regionalnym.
Propozycje reform: podział rynku i mechanizm iberyjski
Po kryzysie energetycznym pojawiły się propozycje zmian w funkcjonowaniu rynku. Jedną z nich jest podział rynku na segment dla tanich źródeł oraz osobny dla elektrowni gazowych. Celem byłoby ograniczenie wpływu gazu na ceny energii.
Inną propozycją jest tzw. mechanizm iberyjski, polegający na wprowadzeniu limitu ceny gazu wykorzystywanego do produkcji energii. Różnica między ceną rynkową a limitem pokrywana jest przez państwo, co zmniejsza wpływ gazu na ceny prądu.
Rozwiązania te mają jednak swoje ograniczenia – mogą wpływać na finanse publiczne oraz zaburzać sygnały rynkowe niezbędne do inwestycji.
Reforma Komisji Europejskiej: ewolucja zamiast rewolucji
Komisja Europejska zdecydowała się na stopniowe zmiany zamiast radykalnej reformy. System merit order został utrzymany, ponieważ jego zalety nadal przeważają nad wadami.
Celem reformy jest ograniczenie wpływu rynku spot poprzez rozwój kontraktów długoterminowych oraz zwiększenie roli odnawialnych źródeł energii, magazynowania i elastyczności systemu. Dodatkowo wprowadzane są mechanizmy, takie jak rynki mocy, które zapewniają elektrowniom gazowym wynagrodzenie za gotowość do działania.
W ocenie Komisji takie podejście pozwala zachować równowagę między bezpieczeństwem dostaw, stabilnością rynku a potrzebą transformacji energetycznej, bez ryzyka destabilizacji całego systemu.