Niektóre belgijskie banki niedostatecznie weryfikują tożsamość klientów i pochodzenie ich środków
Narodowy Bank Belgii (Banque nationale de Belgique/Nationale Bank van België, BNB) wskazał w najnowszym raporcie rocznym na istotne niedociągnięcia w stosowaniu procedur identyfikacji klientów przez...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Narodowy Bank Belgii (Banque nationale de Belgique/Nationale Bank van België, BNB) wskazał w najnowszym raporcie rocznym na istotne niedociągnięcia w stosowaniu procedur identyfikacji klientów przez część banków działających w kraju. Wnioski oparto na pięciu kontrolach przeprowadzonych w 2025 r. bezpośrednio w placówkach bankowych, w ramach analizy tematycznej dotyczącej dwóch kluczowych elementów systemu KYC (Know Your Customer – Poznaj Swojego Klienta): prawidłowej identyfikacji i weryfikacji tożsamości klientów oraz znajomości charakteru relacji z klientem i źródeł jego majątku. Kolejne kontrole zaplanowano na 2026 r.
Spis treści
Alarmujące ustalenia kontrolerów
Wnioski z kontroli, opublikowane na początku marca w części raportu dotyczącej nadzoru ostrożnościowego, wskazują na poważne uchybienia – choć bez ujawniania nazw instytucji. BNB zwraca uwagę, że dane klientów nie zawsze są aktualizowane z odpowiednią regularnością, a nawet gdy dochodzi do ich przeglądu, jakość tych działań bywa niewystarczająca. W niektórych przypadkach nie przeprowadzono właściwej identyfikacji i weryfikacji tzw. beneficjentów rzeczywistych. Szczególnie problematyczne okazuje się ustalanie pochodzenia środków klientów, które bywa traktowane pobieżnie lub pomijane.
Bank centralny przyznał, że część wykrytych braków ma poważny charakter, jednocześnie podkreślając, że sytuacja różni się w zależności od instytucji. Niektóre banki wykazały bowiem skuteczne wdrożenie odpowiednich procedur. Pięć skontrolowanych instytucji – według informacji dziennika L’Echo obejmujących m.in. wybrane banki prywatne – zostało wytypowanych na podstawie analizy ryzyka, co oznacza, że już wcześniej znajdowały się pod szczególną obserwacją nadzorcy.
W następstwie kontroli BNB wydał zalecenia naprawcze, których realizacja jest obecnie monitorowana indywidualnie przez służby nadzorcze.
Rentowność przedkładana nad zgodność z przepisami
W Belgii, podobnie jak w całej Unii Europejskiej, banki są zobowiązane do stosowania procedur KYC w ramach przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Obejmują one m.in. zbieranie informacji o klientach, analizę charakteru ich działalności oraz ocenę źródeł środków finansowych. System ten podlega regularnym kontrolom ze strony BNB.
Zdaniem Miguela Mairlota, prawnika specjalizującego się w zgodności regulacyjnej i założyciela kancelarii Ethikos, wykryte nieprawidłowości niekoniecznie mają charakter systemowy, lecz wskazują na nierówny poziom rygoru w stosowaniu procedur przez poszczególne instytucje. Szczególnie dotyczy to weryfikacji pochodzenia środków klientów.
Jak podkreśla ekspert, przyczyną jest często niewłaściwa kultura organizacyjna, w której kierownictwo stawia cele komercyjne ponad przestrzeganie zasad zgodności. W praktyce oznacza to, że niektóre banki mogą łagodzić stosowanie procedur KYC, aby przyciągnąć więcej klientów. Problem ten nie dotyczy wyłącznie mniejszych instytucji – występuje niezależnie od ich wielkości. Same procedury są zazwyczaj poprawnie opracowane, jednak ich skuteczność zależy od rzeczywistego egzekwowania oraz dostępnych zasobów kadrowych.
W kontekście rekordowych zysków sektora bankowego oraz jednoczesnych redukcji zatrudnienia w ostatnich latach sytuacja ta budzi dodatkowe wątpliwości. Na niedostateczne zasoby przeznaczane na walkę z praniem pieniędzy w Belgii wskazywał już raport Grupy Specjalnej ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (Groupe d’action financière/Financial Action Task Force, GAFI/FATF) opublikowany pod koniec 2025 r.
Automatyzacja procedur KYC ma swoje granice
Mairlot odniósł się także do możliwości automatyzacji procedur KYC, w tym wykorzystania sztucznej inteligencji. Choć część procesów identyfikacyjnych można usprawnić technologicznie, ustalanie pochodzenia środków w wielu przypadkach wymaga pogłębionej analizy, której nie da się w pełni zautomatyzować.
Jak zauważył prawnik, kluczowe znaczenie mają odpowiednio zadawane pytania i interpretacja uzyskanych informacji. Zastąpienie takich działań wyłącznie rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji nie gwarantowałoby poprawy skuteczności całego systemu.