Niemcy ograniczą podwyżki cen paliw do jednej dziennie – wzorem Austrii
Rząd Niemiec planuje wprowadzenie nowych przepisów, które pozwolą stacjom benzynowym podnosić ceny paliw tylko raz dziennie – w południe. Rozwiązanie opiera się na modelu funkcjonującym od 2011...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd Niemiec planuje wprowadzenie nowych przepisów, które pozwolą stacjom benzynowym podnosić ceny paliw tylko raz dziennie – w południe. Rozwiązanie opiera się na modelu funkcjonującym od 2011 r. w Austrii i ma ograniczyć dużą zmienność cen, z którą na co dzień mierzą się kierowcy. Projekt ustawy został już przedstawiony w Bundestagu w pierwszym czytaniu. Nowe regulacje mają wejść w życie najpóźniej na początku kwietnia, jeszcze przed okresem świątecznych wyjazdów wielkanocnych. Zrzeszenie automobilistów Adac odnosi się jednak do tych planów z ostrożnością, wskazując na ryzyko manipulowania cenami przez koncerny paliwowe.
Spis treści
Niemcy wśród najdroższych krajów w Europie
Niemcy należą do państw o najwyższych cenach paliw w Europie. Wśród krajów sąsiednich drożej jest jedynie w Holandii, Danii i Szwajcarii. Cena oleju napędowego, która w szczytowym okresie na niektórych stacjach przy autostradach sięgała nawet 2,50 euro za litr, spadła do około 2,20 euro. Mimo tej korekty poziom cen wciąż budzi duże niezadowolenie wśród kierowców.
Pod presją opinii publicznej rząd kanclerza Friedricha Merza, który wcześniej zapowiadał możliwość uruchomienia części strategicznych rezerw paliw, zdecydował się ostatecznie na wdrożenie tzw. modelu austriackiego. Odpowiedni projekt legislacyjny został skierowany do Bundestagu w pierwszym czytaniu, co otwiera drogę do szybkiego przyjęcia nowych przepisów.
Ceny zmieniane nawet 22 razy dziennie
Ceny paliw na niemieckich stacjach charakteryzują się wyjątkowo dużą zmiennością, co utrudnia kierowcom wybór najlepszego momentu na tankowanie. Z danych Adac, zrzeszającego około 21 milionów członków, wynika, że w pierwszej połowie 2025 r. ceny były zmieniane średnio aż 22 razy dziennie. Najniższe stawki pojawiały się zazwyczaj około godziny 18:00, po czym wieczorem ponownie rosły.
Zgodnie z planowanymi regulacjami około 14 500 stacji benzynowych w całym kraju będzie mogło podnosić ceny wyłącznie raz dziennie – w południe. Obniżki pozostaną dozwolone o dowolnej porze dnia. Oznacza to, że po południowej korekcie ceny mogą już tylko spadać aż do kolejnego dnia. W założeniu ma to zwiększyć przejrzystość rynku i ułatwić kierowcom planowanie tankowania.
Ministerstwo widzi korzyści, Adac ma wątpliwości
Minister gospodarki Katarina Reiche podkreśla, że model stosowany w Austrii przynosi wymierne korzyści dla konsumentów. Ograniczenie liczby podwyżek zmusza operatorów stacji do dokładniejszego ustalania cen i zwiększa ich przewidywalność. Podobną opinię wyraziła Komisja ds. monopoli, doradzająca rządowi federalnemu, która uznała, że rozwiązanie to chroni konsumentów przed nagłymi skokami cen, nie naruszając zasad konkurencji.
Adac pozostaje jednak sceptyczny. Organizacja obawia się, że koncerny paliwowe będą ustalać ceny na wysokim poziomie już w południe, aby później mieć możliwość ich stopniowego obniżania. Zwraca także uwagę na aspekt praktyczny – najniższe ceny mogą przypadać na godziny pracy, co dla wielu kierowców oznacza brak realnej możliwości skorzystania z tańszego paliwa.
Adac domaga się obniżki podatku paliwowego
Zamiast regulowania sposobu ustalania cen Adac postuluje obniżenie podatku paliwowego, który stanowi około 66 procent ceny przy dystrybutorze. Postulat ten pojawia się również w debacie politycznej – partner koalicyjny Friedricha Merza, partia socjaldemokratyczna, bezskutecznie domagała się wcześniej zmniejszenia obciążeń podatkowych.
Rząd w Berlinie zapowiada, że nowe przepisy, obejmujące także wzmocnienie nadzoru nad ewentualnymi nadużyciami cenowymi, powinny wejść w życie najpóźniej na początku kwietnia. Termin ten nie jest przypadkowy – pokrywa się z okresem zwiększonego ruchu drogowego związanego z wyjazdami wielkanocnymi, kiedy zapotrzebowanie na paliwa tradycyjnie rośnie.