Sąd zakazał blokad, ale porty w Antwerpii i Zeebrugge nadal odczuwają skutki strajku
W portach w Antwerpii i Zeebrugge sytuacja wciąż pozostaje daleka od normalnej, mimo że sąd zakazał blokowania żeglugi na Skaldzie. Protest pilotów morskich i kontrolerów ruchu, który w ostatnich...
W portach w Antwerpii i Zeebrugge sytuacja wciąż pozostaje daleka od normalnej, mimo że sąd zakazał blokowania żeglugi na Skaldzie. Protest pilotów morskich i kontrolerów ruchu, który w ostatnich dniach poważnie zakłócił ruch statków, został formalnie ograniczony decyzją sądu. Skutki akcji protestacyjnej są jednak nadal wyraźnie widoczne. Przed portem w Antwerpii na możliwość wejścia lub wyjścia oczekuje około 90 jednostek, a w Zeebrugge piloci zapewniają jedynie minimalny poziom obsługi.
Spis treści
Strajk pilotów i kontrolerów ruchu
W ostatnich dniach piloci morscy oraz kontrolerzy ruchu prowadzili akcję protestacyjną polegającą na odmowie wykonywania obowiązków. Bezpośrednią przyczyną protestu był sprzeciw wobec planowanych reform emerytalnych. Działania te spowodowały poważne zakłócenia w ruchu żeglugowym na Skaldzie – kluczowej drodze wodnej prowadzącej do portu w Antwerpii.
Firmy działające na terenie portu nie ukrywały swojego niezadowolenia z akcji związkowej i zdecydowały się skierować sprawę do sądu. Sąd pierwszej instancji w Antwerpii rozpatrzył wniosek w trybie przyspieszonym i uznał, że całkowita blokada portu jest niedopuszczalna.
Decyzja sądu – prawo do protestu a straty gospodarcze
W uzasadnieniu orzeczenia sąd podkreślił, że statki muszą mieć zagwarantowaną możliwość swobodnego wpływania do portu oraz jego opuszczania w każdym momencie. Zdaniem sądu prawo do prowadzenia protestu nie może być realizowane w sposób powodujący nieproporcjonalne straty gospodarcze wynikające z całkowitej blokady żeglugi.
Na wypadek naruszenia zakazu wprowadzono karę finansową w wysokości 1 000 euro za każdą godzinę trwania blokady. Warto dodać, że wcześniej podobny zakaz dotyczący blokowania portu wydał również sąd w Zeebrugge.
Służba redowa wciąż nie działa
Pomimo decyzji sądu problemy w porcie w Antwerpii nie zostały jeszcze całkowicie rozwiązane. Jak poinformował Lennart Verstappen, rzecznik Port of Antwerp-Bruges, niemal wszystkie ogniwa łańcucha nawigacyjnego powróciły już do pracy – z jednym ważnym wyjątkiem. Służba redowa we Vlissingen, odpowiedzialna za dostarczanie pilotów na pokłady statków, nadal nie wznowiła normalnej działalności.
Skutki tego przestoju są znaczące. Ruch statków w kierunku Antwerpii i z powrotem odbywa się wyłącznie z udziałem holenderskich pilotów operujących na Skaldzie, co znacznie ogranicza przepustowość szlaku. W rezultacie około 90 statków wciąż czeka na możliwość wejścia do portu lub jego opuszczenia.
Rzecznik Port of Antwerp-Bruges zapowiedział, że służba redowa może jeszcze w ciągu dnia zostać odwiedzona przez komornika sądowego. Władze portu liczą, że pozwoli to szybko przywrócić funkcjonowanie wszystkich elementów systemu nawigacyjnego i stopniowo odblokować ruch statków.
Ograniczenia również w Zeebrugge
Podobne trudności występują także w porcie w Zeebrugge, gdzie nie wszystkie służby działają jeszcze z pełną wydajnością. Piloci morscy utrzymują jedynie minimalną dostępność, co uniemożliwia prowadzenie żeglugi na pełnych obrotach.
Przed portem oczekuje obecnie około 20 statków, które czekają na możliwość zawinięcia lub wypłynięcia. Jak poinformował rzecznik portu w Zeebrugge, ruch żeglugowy jest planowany tak efektywnie, jak pozwalają na to dostępne zasoby. Sytuacja pozostaje jednak napięta, a pełny powrót do normalnego funkcjonowania obu portów będzie możliwy dopiero po wznowieniu pracy przez wszystkie służby zaangażowane w obsługę ruchu morskiego.