Skazany terrorysta Trabelsi kosztował belgijskich podatników ponad 600 000 euro
Sprawa Nizara Trabelsi, skazanego za działalność terrorystyczną, ponownie wywołuje w Belgii polityczne kontrowersje. Z informacji przekazanych przez minister sprawiedliwości Annelies Verlinden...
Wizualizacja SI Sprawa Nizara Trabelsi, skazanego za działalność terrorystyczną, ponownie wywołuje w Belgii polityczne kontrowersje. Z informacji przekazanych przez minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (cd&v) w odpowiedzi na zapytanie posłanki Franceski Van Belleghem z partii Vlaams Belang wynika, że państwo belgijskie wypłaciło Trabelsiemu łącznie ponad 602 000 euro. Kwota obejmuje różne odszkodowania przyznane przez sądy, kary za zwłokę oraz koszty związane z postępowaniami sądowymi. Sprawa wywołuje ostrą reakcję części sceny politycznej.
Spis treści
Skąd wzięła się tak wysoka kwota
Łączna suma ponad 602 096,92 euro wynika z kilku odrębnych decyzji sądowych zapadających na przestrzeni lat. W 2013 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Belgia naruszyła prawa Nizara Trabelsi, przekazując go władzom Stanów Zjednoczonych, i przyznał mu odszkodowanie w wysokości 90 000 euro.
Kolejne kwoty zasądzały sądy belgijskie. We wrześniu 2022 r. brukselski sąd apelacyjny przyznał Trabelsiemu dodatkowe 112 242,49 euro, uznając, że naruszono jego prawo do zawarcia małżeństwa oraz do życia rodzinnego. Następnie w kwietniu 2024 r. zasądzono kolejne 49 854,44 euro zadośćuczynienia za doznaną krzywdę moralną.
Największą część tej sumy stanowią jednak kary finansowe za zwłokę wynikającą z niewykonania orzeczeń dotyczących sprowadzenia Trabelsi ze Stanów Zjednoczonych do Belgii. Łączna wartość tych kar wyniosła 300 000 euro. Dodatkowo państwo belgijskie musiało pokryć około 50 000 euro kosztów procesowych.
Ostra krytyka ze strony Vlaams Belang
Posłanka Francesca Van Belleghem ostro skrytykowała wysokość środków publicznych przeznaczonych na sprawę skazanego za terroryzm. Jej zdaniem sytuacja jest szczególnie kontrowersyjna w kontekście braku zdecydowanych działań władz mających doprowadzić do deportacji Trabelsi do Tunezji, skąd pochodzi.
W swojej wypowiedzi parlamentarzystka porównała działania państwa do sytuacji, w której straż pożarna odmawia przyjazdu do pożaru, a następnie obciąża kosztami powstałych szkód sąsiadów. W jej ocenie Belgia toleruje obecność skazanego terrorysty na swoim terytorium, nie podejmując skutecznych kroków prowadzących do jego deportacji, a koszty tego stanu rzeczy ponoszą podatnicy.
Postulat skutecznej polityki powrotowej
Partia Vlaams Belang podkreśla, że osoba skazana za działalność terrorystyczną nie powinna pozostawać na terytorium Belgii. Zdaniem ugrupowania konieczne jest szybkie wprowadzenie skutecznej polityki powrotowej wobec cudzoziemców stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, w tym wobec Nizara Trabelsi.
Sprawa ponownie uruchomiła szerszą debatę na temat funkcjonowania belgijskiego systemu deportacji oraz kosztów, jakie ponosi państwo w związku z długotrwałymi postępowaniami sądowymi dotyczącymi osób skazanych za przestępstwa terrorystyczne.