Przedsiębiorca z Zedelgem skazany za oszustwa przy instalacjach fotowoltaicznych – kara 80 godzin prac społecznych
Sąd skazał 62-letniego przedsiębiorcę z Zedelgem za oszukanie szesnastu klientów przy sprzedaży paneli fotowoltaicznych oraz domowych magazynów energii. Mężczyzna pobierał od klientów wysokie...
Sąd skazał 62-letniego przedsiębiorcę z Zedelgem za oszukanie szesnastu klientów przy sprzedaży paneli fotowoltaicznych oraz domowych magazynów energii. Mężczyzna pobierał od klientów wysokie zaliczki na realizację instalacji, których ostatecznie nigdy nie wykonywał. Zebrane pieniądze przeznaczał natomiast na spłatę wcześniejszych zobowiązań oraz finansowanie innych projektów. Oprócz tego wyprowadził ze swojej firmy z siedzibą w Brugge ponad 400 000 euro. Sąd skazał go na 80 godzin prac społecznych oraz zobowiązał do wypłaty odszkodowań. Jego była sekretarka, formalnie wpisana jako zarządzająca spółką, została uniewinniona.
Spis treści
Wieloletnie wyprowadzanie środków z firmy
Nieprawidłowości trwały od 2017 do 2021 r. W tym czasie przedsiębiorca przelał z firmowego konta na własny rachunek prywatny ponad 400 000 euro. Dodatkowo wypłacił 6 500 euro gotówką przy użyciu firmowej karty bankowej, a pieniądze przeznaczył na cele osobiste.
Gdy przedsiębiorstwo zaczęło zmagać się z poważnymi problemami finansowymi i pojawiło się widmo upadłości, mężczyzna polecił swojej sekretarce założenie nowej spółki. Kobieta została wpisana jako jej zarządzająca, co umożliwiło dalsze prowadzenie działalności pod inną nazwą.
Zaliczki pobierane bez realizacji zamówień
W tym samym okresie przedsiębiorca oszukał szesnastu klientów, którzy zamówili instalację paneli fotowoltaicznych lub domowych magazynów energii. Poszkodowani wpłacali zaliczki w wysokości od 2 400 do 11 000 euro.
Jak wyjaśnił prokurator podczas rozprawy, klienci byli zobowiązani do zapłacenia z góry połowy wartości zamówienia. Pieniądze te nie trafiały jednak na realizację ich instalacji – były wykorzystywane do finansowania innych projektów firmy lub do spłaty narastających zobowiązań.
Wcześniejszy wyrok i wniosek o łagodniejszą karę
Istotnym elementem sprawy była wcześniejsza karalność oskarżonego. W 2021 r. został on skazany na 12 miesięcy pozbawienia wolności, z czego połowę kary zawieszono.
Z tego powodu prokuratura domagała się tym razem kary dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sam oskarżony nie podważał zarzutów przedstawionych przez prokuraturę, ale poprosił sąd o zamianę kary więzienia na prace społeczne.
Obrońca przekonywał, że jego klient był bardzo skutecznym handlowcem, lecz fatalnym przedsiębiorcą. Podkreślił również, że mężczyzna otrzymał już zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i odczuwa ulgę, iż sprawa została wreszcie rozstrzygnięta. Według obrony prowadzenie firmy stało się dla niego zbyt dużym obciążeniem psychicznym.
Wyrok i obowiązek wypłaty odszkodowań
Sąd ostatecznie skazał przedsiębiorcę na 80 godzin prac społecznych. Jeśli nie wykona tego obowiązku, kara zostanie zamieniona na 8 miesięcy pozbawienia wolności.
Ponadto sąd nakazał wypłatę 438 000 euro odszkodowania na rzecz syndyka masy upadłościowej jego zbankrutowanej firmy. Dodatkowo pięciu powodów cywilnych otrzyma łącznie ponad 30 000 euro rekompensaty.
Sekretarka oczyszczona z zarzutów
31-letnia była sekretarka przedsiębiorcy z Brugge została całkowicie uniewinniona. Jej obrończyni przekonywała, że kobieta została wykorzystana jako figurantka i wpisana do dokumentów spółki jako zarządzająca bez świadomości prowadzonego procederu.
Według adwokatki kobieta została wciągnięta w strukturę firmy i powierzono jej funkcję, której rzeczywistego znaczenia nie rozumiała. Sąd uznał tę argumentację i zdecydował o jej uniewinnieniu ze wszystkich zarzutów.