Péter Magyar w Brukseli: przyszły premier Węgier chce odzyskać unijne fundusze „co do ostatniego eurocenta”
Przyszły premier Węgier Péter Magyar odwiedził Brukselę jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem zaplanowanym na 9 maja. Spotkał się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen oraz...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Przyszły premier Węgier Péter Magyar odwiedził Brukselę jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem zaplanowanym na 9 maja. Spotkał się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen oraz przewodniczącym Rady Europejskiej António Costą. Celem rozmów jest wypracowanie porozumienia politycznego, które umożliwiłoby odblokowanie zamrożonych funduszy unijnych dla Węgier. W pierwszej kolejności chodzi o 10,4 miliarda euro z europejskiego planu odbudowy. Magyar zapowiada osiągnięcie porozumienia jeszcze przed końcem maja.
Spis treści
Nowy etap relacji z Unią Europejską
Wizyta Magyara w Brukseli sygnalizuje zmianę w relacjach między Budapesztem a instytucjami unijnymi, które przez szesnaście lat pozostawały napięte w okresie rządów polityka krytykującego liberalne wartości zapisane w traktatach UE. Nowy lider, który zdecydowanie wygrał wybory parlamentarne 12 kwietnia, wcześniej wysłał do Brukseli swoich współpracowników, aby rozpoczęli wstępne rozmowy z Komisją Europejską.
Przed siedzibą Komisji Europejskiej w gmachu Berlaymont Magyar ograniczył się do krótkiego powitania z Ursulą von der Leyen. Ze względu na nieformalny charakter wizyty nie zorganizowano konferencji prasowej. Swoje stanowisko przedstawił natomiast w nagraniu wideo z podróży z lotniska w Zaventem do centrum Brukseli. Podkreślił, że jednym z najważniejszych celów jego rządu jest doprowadzenie do wypłaty zamrożonych środków – łącznie około 18 miliardów euro – które powinny trafić do mieszkańców Węgier.
Napięty harmonogram negocjacji
Magyar zapowiedział, że powróci do Brukseli 24 lub 25 maja, aby sfinalizować porozumienie polityczne z Komisją Europejską. Zamrożone środki obejmują kilka różnych programów, jednak najpilniejszą kwestią pozostaje finansowanie z planu odbudowy po pandemii COVID-19, w wysokości 10,4 miliarda euro.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami państwa członkowskie muszą zrealizować wszystkie wymagane cele najpóźniej do 31 sierpnia bieżącego roku, aby uzyskać wypłatę środków. Magyar przyznał, że jego zespół będzie musiał w ciągu trzech do czterech miesięcy nadrobić działania, których poprzedni rząd nie zrealizował przez ponad trzy lata. Jednocześnie zaapelował do partnerów europejskich o elastyczne podejście i wyraził przekonanie, że Węgry będą mogły skorzystać z należnych im funduszy w pełnym zakresie.
Reformy wymagane przez Brukselę
Władze w Budapeszcie planują wdrożenie szeregu reform mających przeciwdziałać korupcji. Obejmują one utworzenie urzędu zajmującego się odzyskiwaniem i ochroną majątku publicznego, zmiany w przepisach dotyczących zamówień publicznych oraz zaostrzenie zasad składania oświadczeń majątkowych. Nowy rząd będzie musiał także podjąć działania na rzecz przywrócenia niezależności sądownictwa oraz zagwarantowania wolności mediów i środowiska akademickiego.
Realizacja tak szerokiego programu przed 31 sierpnia wydaje się trudna. Unia Europejska stanie więc przed wyborem między wysłaniem pozytywnego sygnału mieszkańcom Węgier a utrzymaniem rygorystycznego stosowania obowiązujących zasad.
Polski przykład jako odniesienie
Obecna sytuacja przypomina przypadek Polski z 2024 r., kiedy po dziesięciu latach rządów obozu narodowo-konserwatywnego władzę przejęła centroprawicowa koalicja kierowana przez Donalda Tuska. W tym okresie zasady państwa prawa ulegały stopniowemu osłabieniu. Komisja Europejska zdecydowała się wtedy na bardziej elastyczne podejście i uruchomiła środki z planu odbudowy na podstawie przedstawionego planu reform.
Ten precedens może obecnie stanowić punkt odniesienia w negocjacjach prowadzonych z Węgrami.