Kierowcy śmieciarek firmy Renewi uniewinnieni za ignorowanie ograniczeń tonażowych w Beersel
Sąd policyjny w Halle uniewinnił kierowców firmy zajmującej się gospodarką odpadami Renewi, którym zarzucano wielokrotne łamanie ograniczeń tonażowych obowiązujących na terenie gminy Beersel w...
Sąd policyjny w Halle uniewinnił kierowców firmy zajmującej się gospodarką odpadami Renewi, którym zarzucano wielokrotne łamanie ograniczeń tonażowych obowiązujących na terenie gminy Beersel w Brabancji Flamandzkiej. Podczas środowej rozprawy rozpatrywano łącznie 58 przypadków naruszeń, za które nałożono kary przekraczające 32 000 euro. Sędzia policyjny uznał jednak, że pojazdy firmy wykonywały przejazdy w ramach ruchu lokalnego, który jest wyłączony spod obowiązujących ograniczeń. W uzasadnieniu wyroku ostro skrytykował praktykę karania pracowników za wykonywanie obowiązków zawodowych.
Spis treści
Ograniczenia tonażowe egzekwowane za pomocą odcinkowego pomiaru
Ograniczenie tonażowe obowiązuje od kilku lat na ulicy Guido Gezellestraat w Huizingen oraz na alei Jozef Huysmanslaan w Lot – obu położonych na terenie gminy Beersel. Przepisy zakazują przejazdu pojazdów o masie przekraczającej 5,5 tony. Ich przestrzeganie kontrolowane jest za pomocą systemu odcinkowego pomiaru prędkości, który jednocześnie rejestruje pojazdy ciężarowe poruszające się po tym odcinku drogi. Celem wprowadzenia ograniczeń była poprawa bezpieczeństwa drogowego oraz ograniczenie uciążliwości związanych z ruchem ciężkich pojazdów. Regulacje przewidują jednak wyjątek dla ruchu lokalnego oraz dla pojazdów rolniczych.
Dziesiątki mandatów dla kierowców – jeden z nich zebrał 70 kar
Na ten wyjątek powoływała się firma Renewi, której śmieciarki regularnie przejeżdżały przez objęte ograniczeniami ulice w trakcie odbioru odpadów od lokalnych klientów. Mimo to wielu kierowców otrzymało wysokie mandaty, a część spraw trafiła do sądu policyjnego w Halle, gdzie zapadły pierwsze wyroki skazujące.
Szczególnie trudna sytuacja dotknęła jednego z kierowców, który otrzymał aż 70 mandatów. Każdy z nich opiewał na kwotę sięgającą 548 euro, co łącznie dawało ponad 35 000 euro. W protokołach policyjnych każdorazowo wskazywano, że kierowcy zignorowali obowiązujące ograniczenia tonażowe.
Obrona: sytuacja kafkowska
Podczas środowej rozprawy adwokat reprezentujący Renewi przedstawił jednak inną interpretację zdarzeń i zakwestionował podstawy wystawienia mandatów. Wyjaśnił, że system odcinkowego pomiaru analizował czas przejazdu pojazdu przez kontrolowany odcinek i na tej podstawie zakładano, że kierowcy nie mieli uzasadnionego powodu, aby znajdować się na tej drodze.
W rzeczywistości krótki czas przejazdu wynikał z faktu, że u niektórych klientów nie wystawiono odpadów do odbioru. W takich sytuacjach śmieciarka przejeżdżała przez dany odcinek bez zatrzymywania się.
Pełnomocnik Renewi wniósł o uniewinnienie kierowców, podkreślając, że firma wielokrotnie próbowała wypracować rozwiązanie z władzami gminy Beersel, jednak rozmowy nie przyniosły efektu. Całą sytuację określił jako kafkowską, wskazując na ogromną presję psychiczną, jaką odczuwali kierowcy – szczególnie pracownik, który otrzymał kilkadziesiąt mandatów i z powodu tej sprawy miał poważne problemy ze snem. Firma zdecydowała się nawet zatrudnić komornika, aby niezależnie udokumentować przebieg tras oraz miejsca odbioru odpadów.
Sędzia: to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem drogowym
Sędzia policyjny podzielił argumenty obrony i bardzo krytycznie ocenił sposób prowadzenia tych spraw. Stwierdził, że postępowania nie mają nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo drogowe, a służą jedynie nakładaniu mandatów.
Podkreślił również, że przed sądem stanęły osoby z wieloletnim nienagannym przebiegiem pracy, których jedynym „przewinieniem” było wykonywanie codziennych obowiązków zawodowych. Zaznaczył, że osoby odbierające odpady od mieszkańców zasługują na szacunek, a firma Renewi jest rzetelnym przedsiębiorstwem, które w wyniku tej sytuacji mogłoby znaleźć się w poważnych trudnościach.
W najbliższych tygodniach sąd policyjny ma rozpatrzyć jeszcze kilkadziesiąt podobnych spraw dotyczących analogicznych zarzutów wobec kierowców firmy Renewi.