Sędziowie ostrzegają przed chaosem prawnym po wejściu w życie nowego kodeksu karnego
Belgijscy sędziowie i prokuratorzy alarmują w związku ze zbliżającym się wejściem w życie nowego kodeksu karnego, które zaplanowano na 8 kwietnia 2026 r. Ponad 80 procent przedstawicieli wymiaru...
Belgijscy sędziowie i prokuratorzy alarmują w związku ze zbliżającym się wejściem w życie nowego kodeksu karnego, które zaplanowano na 8 kwietnia 2026 r. Ponad 80 procent przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości opowiada się za przesunięciem tego terminu. Największe obawy budzi fakt, że wiele innych ustaw zawierających przepisy karne – w tym kluczowe regulacje dotyczące ruchu drogowego – nie zostało jeszcze dostosowanych do nowego systemu kar. W środowisku sędziowskim pojawiają się już głosy, że pierwsze rozprawy wyznaczone po 8 kwietnia mogą zostać odroczone do czasu uzyskania większej jasności co do stosowania nowych przepisów.
Spis treści
Nowy kodeks karny zastąpi regulacje sprzed ponad 150 lat
Obowiązujący belgijski kodeks karny pochodzi z 1867 r. i od dawna uznawany jest za przestarzały. Nowa regulacja została opublikowana w Monitorze Belgijskim (Belgisch Staatsblad) 8 kwietnia 2024 r., a jej wejście w życie zaplanowano dokładnie dwa lata później – 8 kwietnia 2026 r. Minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) zapewnia, że w Federalnym Ministerstwie Sprawiedliwości (FOD Justitie) wszystko jest przygotowane do wdrożenia reformy. Jak podkreśla minister, dotychczasowy kodeks w ciągu ponad 150 lat przekształcił się w skomplikowany i niespójny zbiór przepisów, a nowe regulacje mają być bardziej przejrzyste i lepiej odpowiadać realiom współczesnego społeczeństwa.
Nowy system kar – więzienie jako ostateczność
Nowy kodeks karny wprowadza istotne zmiany w podejściu do karania sprawców. Dotychczasowy podział czynów na zbrodnie, występki i wykroczenia zostaje zniesiony i zastąpiony ośmiostopniową skalą kar głównych – od poziomu 1 do 8. Kara pozbawienia wolności ma być traktowana jako ultima ratio, czyli środek ostateczny, stosowany jedynie wtedy, gdy cele kary nie mogą zostać osiągnięte przy użyciu innych sankcji lub środków. Nowe przepisy mają także umożliwić bardziej adekwatne traktowanie sprawców z zaburzeniami psychiatrycznymi.
Niedostosowane przepisy drogowe i mechanizm konwersji
Mimo zapewnień ministerstwa w praktyce pojawiają się poważne problemy. Przepisy karne znajdują się nie tylko w samym kodeksie karnym, lecz także w licznych innych ustawach i dekretach, które również powinny zostać dostosowane do nowego systemu kar. Dotyczy to między innymi przepisów dotyczących ruchu drogowego, z których sędziowie policyjni korzystają na co dzień przy orzekaniu w sprawach wykroczeń i przestępstw drogowych.
Ariane Braccio, sędzia policyjna z Beringen, wyjaśniła w programie “De Wereld Vandaag” na antenie Radio 1, że z powodu braku dostosowania tych regulacji sędziowie będą zmuszeni stosować skomplikowany mechanizm konwersji kar w każdej sprawie indywidualnie. Może to prowadzić do niezamierzonych konsekwencji. Braccio wskazuje na przykład poważnych przestępstw drogowych ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkimi obrażeniami przy recydywie. Dotychczas możliwe było orzeczenie kary do 8 lat pozbawienia wolności. Po 8 kwietnia, w wyniku zastosowania mechanizmu konwersji, maksymalny wymiar kary może spaść do 5 lat – mimo że zamiarem ustawodawcy było raczej zaostrzenie polityki karnej w tym obszarze.
Ustawa o sankcjach administracyjnych również nieprzystosowana
Problem niedostosowania przepisów dotyczy nie tylko prawa drogowego. Stowarzyszenie Miast i Gmin Flandrii (VVSG) ostrzega na swojej stronie internetowej, że ustawa o gminnych sankcjach administracyjnych (GAS) nadal odwołuje się do starego kodeksu karnego. Bez odpowiedniej nowelizacji może zabraknąć jednoznacznej podstawy prawnej do nakładania sankcji administracyjnych za wiele czynów, które dotąd mogły być karane zarówno na drodze karnej, jak i administracyjnej przez władze lokalne.
Dotyczy to między innymi takich zdarzeń jak wandalizm, drobne kradzieże sklepowe, zniewagi czy niszczenie mienia – czyli sytuacji, z którymi gminy mierzą się w praktyce na co dzień.
Sędziowie rozważają odraczanie rozpraw
Zbliżający się termin wejścia w życie nowego kodeksu wywołuje wśród sędziów wyraźny niepokój. Jak przyznaje sędzia Braccio, wielu jej kolegów stara się wydać jak najwięcej wyroków jeszcze przed 8 kwietnia, stosując dotychczasowe przepisy. W środowisku mówi się także o możliwości odraczania pierwszych rozpraw zaplanowanych po tej dacie, aby poczekać na większą jasność w zakresie interpretacji nowych regulacji.
Takie działania mogłyby jednak doprowadzić do znacznych opóźnień w rozpatrywaniu spraw. Jak podsumowuje sędzia Braccio, wielu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości uważa, że system nie jest jeszcze gotowy na tak poważną reformę.