Ursula von der Leyen o cenach energii: „Musimy natychmiast ulżyć gospodarstwom domowym”
Unia Europejska powinna jak najszybciej podjąć działania, które pomogą gospodarstwom domowym oraz przedsiębiorstwom poradzić sobie z gwałtownym wzrostem cen energii. Takie stanowisko przedstawiła w...
Unia Europejska powinna jak najszybciej podjąć działania, które pomogą gospodarstwom domowym oraz przedsiębiorstwom poradzić sobie z gwałtownym wzrostem cen energii. Takie stanowisko przedstawiła w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas wystąpienia przed europosłami w Strasburgu. Szefowa unijnego organu wykonawczego wskazała, że obecna sytuacja na rynkach energii stawia wiele rodzin i firm w trudnym położeniu, dlatego potrzebne są szybkie i zdecydowane działania. W swoim przemówieniu przedstawiła zarówno skalę problemu, jak i możliwe kierunki zmian, które mogłyby przyczynić się do obniżenia rachunków za energię w państwach członkowskich.
Spis treści
Von der Leyen podkreśliła, że wzrost cen energii nie jest zjawiskiem odosobnionym, lecz elementem szerszego kontekstu geopolitycznego oraz gospodarczego. W jej ocenie sytuacja na światowych rynkach energii pokazuje, jak silnie europejskie gospodarki pozostają powiązane z wydarzeniami zachodzącymi poza granicami Wspólnoty. Dlatego, jak zaznaczyła, Unia Europejska musi jednocześnie reagować na bieżące wstrząsy cenowe i przyspieszać transformację energetyczną, która w dłuższej perspektywie pozwoli ograniczyć zależność od importowanych paliw kopalnych.
Dziesięć dni konfliktu kosztowało Europejczyków 3 miliardy euro
W swoim wystąpieniu przewodnicząca Komisji Europejskiej odniosła się do skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie dla europejskich rynków energii. Przypomniała, że od momentu wybuchu napięć ceny gazu w Europie wzrosły o około 50 procent, a ceny ropy naftowej zwiększyły się o 27 procent.
Przekładając te zmiany na konkretne liczby, von der Leyen wskazała, że zaledwie dziesięć dni konfliktu oznaczało dla europejskich gospodarek dodatkowe wydatki rzędu 3 miliardów euro na import paliw kopalnych. Jej zdaniem liczba ta dobrze pokazuje skalę wrażliwości europejskiego systemu energetycznego na wydarzenia geopolityczne.
Jednocześnie przewodnicząca Komisji zwróciła uwagę, że nie wszystkie źródła energii reagują w taki sam sposób na napięcia międzynarodowe. W tym samym okresie ceny energii produkowanej z odnawialnych źródeł oraz energii jądrowej pozostały stosunkowo stabilne. W ocenie von der Leyen jest to kolejny argument przemawiający za przyspieszeniem inwestycji w niskoemisyjne źródła energii oraz rozwój infrastruktury energetycznej opartej na stabilnych technologiach wytwarzania prądu.
Przewodnicząca Komisji podkreśliła, że stabilność cen energii z takich źródeł może w przyszłości odgrywać kluczową rolę w ochronie europejskich gospodarstw domowych przed nagłymi skokami kosztów energii.
Każdy składnik rachunku pod lupą
Von der Leyen zaznaczyła, że aby skutecznie obniżyć rachunki za energię, należy dokładnie przeanalizować wszystkie elementy, które składają się na końcową fakturę płaconą przez konsumentów. W jej ocenie każda z tych części powinna zostać poddana ocenie pod kątem możliwości ograniczenia kosztów.
Jak wyjaśniła, sama cena energii stanowi obecnie około 56 procent całkowitej wysokości rachunku. Kolejnym ważnym elementem są opłaty sieciowe, które odpowiadają za około 18 procent końcowej kwoty. Na trzecim miejscu znajdują się podatki krajowe, stanowiące średnio 15 procent rachunku za energię. Ostatnim istotnym składnikiem są koszty związane z emisjami dwutlenku węgla, które odpowiadają za około 11 procent końcowej ceny.
Szczególną uwagę przewodnicząca Komisji poświęciła podatkom oraz różnego rodzaju opłatom fiskalnym, ponieważ pozostają one w gestii poszczególnych państw członkowskich. Oznacza to, że to właśnie rządy krajowe posiadają największą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących ich ewentualnego obniżenia.
Von der Leyen wskazała również na znaczne różnice w polityce podatkowej stosowanej przez poszczególne państwa Unii Europejskiej. W niektórych krajach energia elektryczna obciążona jest wyższymi podatkami niż gaz, co – jej zdaniem – może osłabiać proces elektryfikacji gospodarki.
Rozbieżności między państwami członkowskimi są przy tym bardzo duże. Jedno z państw UE stosuje zerową stawkę podatku na energię elektryczną sprzedawaną odbiorcom końcowym, podczas gdy w innych krajach stawka ta przekracza 16 procent. Zdaniem przewodniczącej Komisji pokazuje to, że istnieje realne pole do działań na poziomie krajowym, które mogłyby przynieść stosunkowo szybkie efekty dla konsumentów.
Reforma systemu handlu emisjami – modernizacja zamiast likwidacji
W swoim wystąpieniu Ursula von der Leyen odniosła się również do coraz częściej pojawiających się w Europie postulatów reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla, znanego jako system ETS. Niektóre państwa członkowskie oraz środowiska polityczne postulują jego głęboką zmianę lub nawet likwidację.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej jednoznacznie broniła jednak samej idei tego mechanizmu. Jej zdaniem system ETS pozostaje jednym z kluczowych narzędzi polityki klimatycznej Unii Europejskiej i odegrał istotną rolę w ograniczaniu zużycia paliw kopalnych.
Von der Leyen argumentowała, że gdyby nie funkcjonowanie systemu ETS, Unia Europejska zużywałaby dziś nawet o 100 miliardów metrów sześciennych gazu więcej niż obecnie. W jej ocenie oznaczałoby to znacznie większą zależność Europy od importu surowców energetycznych oraz większą podatność na wahania cen na rynkach międzynarodowych.
Jednocześnie przewodnicząca Komisji przyznała, że system wymaga dostosowania do zmieniających się warunków gospodarczych i społecznych. W jej ocenie konieczna jest jego modernizacja, która pozwoli lepiej pogodzić cele klimatyczne z potrzebą ochrony gospodarstw domowych i przedsiębiorstw przed nadmiernym wzrostem kosztów energii.
Przekaz ze strony Komisji Europejskiej był więc jasny: system ETS powinien zostać utrzymany jako fundament europejskiej polityki klimatycznej, jednak musi zostać zreformowany w taki sposób, aby lepiej odpowiadał na aktualne wyzwania gospodarcze oraz społeczne stojące przed państwami Unii Europejskiej.