Siedmioletni Enzo zmarł po potrąceniu przez autobus w Saint-Gilles – burmistrz wskazuje na niebezpieczne skrzyżowanie
We wtorek 10 marca zmarł siedmioletni Enzo F., który tydzień wcześniej, 3 marca, został potrącony przez autobus TEC w gminie Saint-Gilles, w pobliżu Porte de Hal. Pomimo wysiłków lekarzy chłopiec nie...
We wtorek 10 marca zmarł siedmioletni Enzo F., który tydzień wcześniej, 3 marca, został potrącony przez autobus TEC w gminie Saint-Gilles, w pobliżu Porte de Hal. Pomimo wysiłków lekarzy chłopiec nie przeżył poważnych obrażeń odniesionych w wyniku zdarzenia. Informacja o jego śmierci wywołała silne poruszenie wśród mieszkańców oraz falę solidarności ze strony lokalnej społeczności. Burmistrz Saint-Gilles Jean Spinette potwierdził, że skrzyżowanie, na którym doszło do zdarzenia, było już wcześniej uznawane za problematyczne pod względem bezpieczeństwa. Jak zaznaczył, jeszcze przed wypadkiem prowadzono rozmowy na temat możliwych zmian w organizacji ruchu w tej części gminy.
Tragiczne zdarzenie ponownie zwróciło uwagę na bezpieczeństwo pieszych w ruchliwych rejonach Brukseli. Okolice Porte de Hal należą do miejsc o intensywnym ruchu samochodowym i autobusowym, a jednocześnie są przestrzenią, z której codziennie korzystają uczniowie pobliskich szkół oraz mieszkańcy okolicznych dzielnic. W takich warunkach nawet niewielkie ograniczenia widoczności lub skomplikowany układ skrzyżowań mogą znacząco zwiększać ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Okoliczności zdarzenia
Do wypadku doszło 3 marca, gdy Enzo wracał ze szkoły Sainte-Marie. Chłopiec znajdował się w towarzystwie swojej ciotki oraz dwójki innych dzieci. Grupa przechodziła przez jezdnię na skrzyżowaniu z Rue d’Angleterre, korzystając z wyznaczonego przejścia dla pieszych. W trakcie przechodzenia przez ulicę autobus należący do przewoźnika TEC potrącił siedmiolatka.
Burmistrz Jean Spinette określił to miejsce jako szczególnie złożone skrzyżowanie pod względem organizacji ruchu. W tym punkcie mogą jednocześnie pojawić się nawet trzy autobusy, a część z nich pozostaje dla kierowcy niewidoczna. Dodatkowo mur znajdujący się przy skrzyżowaniu ogranicza pole widzenia kierującego pojazdem w momencie wykonywania skrętu. Według informacji przekazanych przez burmistrza sygnalizacja świetlna działała prawidłowo w chwili zdarzenia. Podkreślił on jednak, że na obecnym etapie trudno przesądzać, w jaki sposób kierowca mógłby uniknąć zdarzenia. Ostateczne ustalenia dotyczące jego przebiegu mają przynieść wyniki prowadzonego dochodzenia.
Jean Spinette zaznaczył również, że jeszcze przed tragedią rozważano możliwość zmian w organizacji ruchu w tym miejscu. Jednym z analizowanych rozwiązań było przekierowanie części autobusów z Rue d’Angleterre na inną trasę, aby zmniejszyć natężenie ruchu na skrzyżowaniu. Po tragicznym zdarzeniu temat ten ponownie stał się przedmiotem dyskusji wśród władz lokalnych.
Fala solidarności wokół rodziny
Rodzina Enzo pochodzi z Brazylii i mieszka na Anderlechcie, choć do zdarzenia doszło na terenie gminy Saint-Gilles. Mimo że rodzina nie mieszka bezpośrednio w tej gminie, lokalne władze oraz organizacje społeczne od początku zaangażowały się w pomoc bliskim chłopca.
W działania solidarnościowe włączyły się m.in. stowarzyszenie Cemôme, zajmujące się opieką nad dziećmi po zajęciach szkolnych, oraz organizacja Shekinah. W ubiegły czwartek zorganizowano zbiórkę funduszy, z której środki miały pomóc pokryć koszty hospitalizacji dziecka. Wydarzenie to zgromadziło wiele osób poruszonych tragedią rodziny.
Burmistrz Saint-Gilles poinformował również, że znaczącą rolę w udzielaniu pomocy odegrał konsul Brazylii. Wsparcie dyplomatyczne dotyczyło przede wszystkim pomocy matce chłopca oraz organizacji repatriacji ciała do kraju pochodzenia rodziny. Jean Spinette pozytywnie ocenił także działania szpitala Saint-Pierre w Brukseli, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o życie dziecka.
Władze gminy zadeklarowały gotowość do dalszego wsparcia rodziny, zarówno w kwestiach administracyjnych, jak i przy organizacji pogrzebu. Na tym etapie bliscy chłopca nie zgłosili jednak konkretnych potrzeb, a lokalne instytucje pozostają w kontakcie z rodziną.
Społeczność brazylijska w szoku
Tragiczna śmierć siedmioletniego Enzo głęboko poruszyła także społeczność brazylijską mieszkającą w Brukseli. Według burmistrza wiele osób pozostaje w stanie szoku, zwłaszcza po czwartkowym wydarzeniu solidarnościowym, które pokazało skalę emocji i wsparcia dla rodziny.
Jean Spinette podkreślił, że chłopiec był przez osoby z jego otoczenia opisywany jako bardzo pogodny i sympatyczny. Informacja o jego śmierci była dla wielu osób trudna do przyjęcia. Burmistrz zaznaczył, że tragedia ta dotknęła nie tylko rodzinę dziecka, ale również szeroką społeczność lokalną.
Władze Saint-Gilles zapowiadają, że będą nadal wspierać rodzinę oraz analizować możliwości poprawy bezpieczeństwa w miejscu, w którym doszło do zdarzenia. Jednocześnie trwa dochodzenie mające ustalić dokładny przebieg wypadku.