Oto najdroższa i najtańsza ulica w Brukseli
Coroczne zestawienie przygotowywane przez portal nieruchomości Immoweb pokazuje, jak duże są różnice cenowe na brukselskim rynku mieszkaniowym. Najdroższą ulicą w stolicy okazała się Avenue des...
Coroczne zestawienie przygotowywane przez portal nieruchomości Immoweb pokazuje, jak duże są różnice cenowe na brukselskim rynku mieszkaniowym. Najdroższą ulicą w stolicy okazała się Avenue des Châlets w gminie Uccle, położona w prestiżowej okolicy Prince d’Orange. Średnia cena metra kwadratowego wynosi tam 5 688 euro. To poziom znacznie wyższy od średniej dla całego regionu stołecznego, gdzie ceny mieszkań kształtują się obecnie w okolicach 3 400 euro za metr kwadratowy. Jednocześnie zaledwie kilka kilometrów dalej można znaleźć ulice, na których ceny są ponad dwukrotnie niższe, co dobrze pokazuje skalę nierówności na lokalnym rynku nieruchomości.
Spis treści
Badanie Immoweb po raz kolejny podkreśla, że w Brukseli cena nieruchomości może bardzo mocno zależeć od konkretnego adresu. Dwie dzielnice oddalone od siebie o kilka przystanków komunikacji publicznej potrafią oferować zupełnie różny poziom cen, a czasem nawet dwa sąsiadujące obszary należą do zupełnie innych segmentów rynku.
Uccle i Ixelles – bastiony luksusu
Uccle od lat należy do najbardziej prestiżowych gmin w Brukseli i nic dziwnego, że to właśnie tam znalazła się najdroższa ulica w stolicy. Avenue des Châlets w okolicy Prince d’Orange jest symbolem luksusowej zabudowy mieszkaniowej, dużych willi i spokojnego, zielonego otoczenia. Tego typu lokalizacja przyciąga zamożnych nabywców, którzy szukają nieruchomości o wysokim standardzie i jednocześnie chcą mieszkać w jednej z najbardziej cenionych części miasta.
Wysokie ceny utrzymują się również w Ixelles, które w rankingu najdroższych adresów zajmuje kolejne miejsca. Duży wpływ na atrakcyjność tej gminy ma bliskość popularnych Stawów Ixelles, od lat uznawanych za jedną z najbardziej pożądanych lokalizacji mieszkaniowych w stolicy. Na Rue de la Vallée średnia cena metra kwadratowego wynosi 5 521 euro, natomiast na Avenue des Klauwaerts osiąga poziom 5 447 euro. Obie ulice od lat przyciągają inwestorów oraz osoby poszukujące nieruchomości w prestiżowej części miasta, gdzie ceny pozostają stabilne nawet w okresach spowolnienia na rynku.
Takie lokalizacje są często postrzegane jako bezpieczna inwestycja kapitału. Wysoki popyt oraz ograniczona dostępność nieruchomości sprawiają, że ceny utrzymują się tam na bardzo wysokim poziomie, a nowe oferty sprzedaży pojawiają się stosunkowo rzadko.
Na Molenbeek – zupełnie inna rzeczywistość
Na drugim biegunie cenowym znajduje się Molenbeek. To właśnie tam odnotowano najniższe ceny mieszkań w całej Brukseli. Rue de Groeninghe została wskazana jako najtańsza ulica w stolicy, gdzie średnia cena metra kwadratowego wynosi 2 206 euro. Oznacza to, że zakup mieszkania w tej części miasta może kosztować mniej niż połowę ceny nieruchomości w najdroższych lokalizacjach.
Co więcej, cała pierwsza dziesiątka najtańszych ulic w Brukseli znajduje się właśnie na Molenbeek. Dane te wyraźnie pokazują silną segmentację rynku mieszkaniowego w stolicy Belgii. Różnice w cenach są tu nie tylko wynikiem jakości budynków czy ich wieku, lecz także poziomu dochodów mieszkańców, reputacji dzielnicy oraz dostępności infrastruktury i usług.
Jednocześnie warto pamiętać, że nawet ceny uznawane za stosunkowo przystępne w Brukseli wciąż pozostają wysokie na tle innych miast Belgii. Rynek nieruchomości w stolicy od lat należy do najdroższych w kraju.
Gandawa i Namur nie pozostają w tyle
Choć Bruksela dominuje w ogólnokrajowym zestawieniu najdroższych ulic, również inne belgijskie miasta notują wysokie ceny mieszkań. We Flandrii szczególnie wyróżniają się Gandawa i Leuven, które należą do najdroższych ośrodków miejskich regionu. Plac Vogelmarkt w Gandawie osiąga średnią cenę 5 116 euro za metr kwadratowy, zbliżając się do poziomów obserwowanych w prestiżowych dzielnicach Brukseli.
W Walonii najdroższym miastem pozostaje Namur. Na Rue Saint-Jean średnia cena metra kwadratowego wynosi tam 3 174 euro. Choć jest to znacznie mniej niż w najdroższych częściach Brukseli, na tle wielu innych miast regionu poziom ten pozostaje wysoki.
Na przeciwnym krańcu zestawienia znajduje się Charleroi, gdzie ceny nieruchomości są znacznie niższe. Na niektórych ulicach, takich jak Rue Maréchal Foch, średnia cena metra kwadratowego spada nawet poniżej 1 200 euro. Różnica między tymi rynkami dobrze pokazuje skalę dysproporcji na belgijskim rynku mieszkaniowym.
Nie tylko ściany, ale i kod pocztowy
Analiza Immoweb została oparta na tzw. metodzie hedonicznej, która pozwala oddzielić wpływ lokalizacji od innych czynników kształtujących cenę nieruchomości. Dzięki temu możliwe jest bardziej precyzyjne określenie, ile nabywcy płacą za sam adres, a nie tylko za metraż czy standard mieszkania.
Wyniki badania przypominają o jednej z podstawowych zasad rynku nieruchomości: kupujący płacą nie tylko za ściany i powierzchnię mieszkalną, lecz przede wszystkim za lokalizację. W Brukseli różnice między dzielnicami mogą być szczególnie wyraźne. Wystarczy kilkanaście minut spaceru, aby znaleźć się w zupełnie innym segmencie rynku mieszkaniowego, gdzie ceny mieszkań mogą różnić się nawet o kilka tysięcy euro za metr kwadratowy.