Reforma emerytalna w Belgii: FGTB krytykuje proponowane oszczędności kosztem przyszłych emerytów
Socjalistyczny związek zawodowy FGTB ostro skrytykował projekty reformy systemu emerytalnego przygotowane przez ministra ds. emerytur Jana Jambona (N-VA). Zdaniem organizacji proponowane rozwiązania...
Socjalistyczny związek zawodowy FGTB ostro skrytykował projekty reformy systemu emerytalnego przygotowane przez ministra ds. emerytur Jana Jambona (N-VA). Zdaniem organizacji proponowane rozwiązania mają charakter „bezmyślnych i bezwzględnych cięć oszczędnościowych”, które uderzą przede wszystkim w przyszłych emerytów. Związek przedstawił swoje stanowisko w sobotę, dzień po posiedzeniu wąskiego gabinetu rządowego (kern), podczas którego omawiano kształt planowanej reformy. FGTB przyznaje jednak, że presja społeczna oraz mobilizacja związków zawodowych doprowadziły już do pewnych korekt w projektach przepisów, choć – jak podkreślono – najważniejsze zastrzeżenia pozostają aktualne.
Spis treści
Ustępstwa wywalczone przez związki zawodowe
Zdaniem FGTB kilka zmian w projektach reformy jest bezpośrednim rezultatem nacisków ze strony partnerów społecznych. Związek wskazuje między innymi na wprowadzenie zasad umożliwiających zaliczanie okresów choroby w sposób pozwalający uniknąć zastosowania systemu malus. Udało się również zapewnić uwzględnianie urlopu macierzyńskiego oraz służby wojskowej przy ustalaniu prawa do wcześniejszej emerytury.
Organizacja podkreśla, że włączenie okresu służby wojskowej do tych zasad jest również konsekwencją skargi złożonej przez związki zawodowe do Trybunału Konstytucyjnego.
Retroaktywność przepisów budzi największy sprzeciw
Pomimo tych częściowych ustępstw FGTB uważa, że projekt reformy nadal zawiera wiele poważnych problemów. Największe kontrowersje budzi retroaktywny charakter części proponowanych rozwiązań. Według związku zmieniałyby one zasady w sytuacji, gdy pracownicy nie mają już możliwości dostosowania swojej kariery zawodowej do nowych reguł.
FGTB zwraca także uwagę na utrzymujące się – w jego ocenie – nierówne traktowanie osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin. Organizacja powołuje się przy tym na opinię Rady Stanu, która wskazała, że projekt reformy nie przewiduje przepisów przejściowych dla osób w wieku 58 lat i młodszych chcących skorzystać z wcześniejszej emerytury. Zdaniem związku jest to sytuacja bezprecedensowa.
Spór o pułap dla okresów zaliczanych
W sprawie limitu 20 procent dla tak zwanych okresów zaliczanych wąski gabinet podjął jedynie decyzję tymczasową, a rozmowy na ten temat mają być kontynuowane. FGTB krytykuje zarówno retroaktywny charakter tego rozwiązania, jak i jego zastosowanie do umów o pracę w obniżonym wymiarze w ramach tak zwanych zatrudnień końcowokarierowych, które pozwalają starszym pracownikom kontynuować pracę w zmienionej formie.
Pod wpływem nacisków związków zawodowych ograniczenie to nie miałoby już obejmować osób pobierających emeryturę minimalną ani pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin z zachowaniem praw socjalnych. FGTB podkreśla jednak, że zatrudnienia końcowokarierowe wciąż pozostają objęte tym limitem, mimo że partnerzy społeczni zrzeszeni w ramach tak zwanej Grupy Dziesięciu wcześniej uznali, iż tego typu rozwiązania nie powinny pogarszać praw emerytalnych pracowników.
Szczegółowe wyjaśnienia dotyczące planowanej reformy mają zostać przedstawione przez ministra Jana Jambona podczas zapowiadanego briefingu technicznego.