Fałszywy telefon z „działu oszustw” banku – mieszkaniec okolic Tournai stracił 52 tys. euro oszczędności, przed sądem tylko „słupy”, główni sprawcy nieznani
Jeden telefon wystarczył, by mieszkaniec regionu Tournai w prowincji Hainaut w ciągu kilku godzin stracił wszystkie oszczędności. Jak podaje dziennik La DH w czwartek 5 listopada, oszuści...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Jeden telefon wystarczył, by mieszkaniec regionu Tournai w prowincji Hainaut w ciągu kilku godzin stracił wszystkie oszczędności. Jak podaje dziennik La DH w czwartek 5 listopada, oszuści podszywający się pod dział zwalczania oszustw jego banku wyłudzili od niego 52 tys. euro. Przed sądem karnym stanęły osoby, które udostępniły swoje konta do prania pieniędzy. Głównych sprawców nie udało się zidentyfikować.
Spis treści
„Numer był taki sam jak na stronie banku”
Do oszustwa doszło w październiku 2022 roku. Poszkodowany opowiada, że zadzwoniła do niego osoba przedstawiająca się jako pracownik jego banku i poinformowała o nietypowych ruchach na rachunkach. „Nawet zachowałem ostrożność: zapytałem, skąd mam pewność, że to naprawdę mój bank. Powiedzieli, że mogę sprawdzić numer telefonu na stronie internetowej – i był identyczny jak numer działu oszustw” – mówi mężczyzna.
Uwierzył rozmówcy i oddał mu kontrolę nad swoim komputerem. Najpierw przelano pieniądze z konta oszczędnościowego na konto osobiste, a potem z konta osobistego do osób trzecich. „Następnego ranka zobaczyłem, że wszystkie pieniądze zniknęły” – relacjonuje.
Konta za 1000 euro przez Snapchata
Oskarżonych jest dwanaście osób, z czego dwie figurują jako „nieznane”. Prokuratura przyznaje, że głównych sprawców nie ustalono, więc nie zostali wezwani przed sąd. Przed sądem stawiło się trzech młodych ludzi w wieku około dwudziestu lat i czterdziestolatek z różnych części Walonii i Brukseli. Poza jedną młodą pielęgniarką wszyscy przyznali się do udziału w procederze.
Zostali zwerbowani przez Snapchata. Ktoś przekonał ich, by otworzyli konto bankowe i przekazali mu kody dostępu w zamian za 1000 euro. Wszyscy mieli kłopoty finansowe i skusiła ich obietnica zarobku. Odpowiadają za pranie pieniędzy.
Pieniądze miały pomóc synowi kupić dom
Ponieważ oskarżeni są w większości bardzo młodzi i nie są groźnymi przestępcami, prokurator nie sprzeciwił się łagodnemu rozstrzygnięciu, np. zawieszeniu ogłoszenia wyroku, o które wnioskowali obrońcy. Oskarżeni wyrazili żal, a część z nich zapowiedziała, że już zaczęła odkładać pieniądze na naprawienie szkody.
Poszkodowany wyjaśnił, że latami odkładane pieniądze miały pomóc jego choremu synowi spełnić marzenie o kupnie domu. „Niestety to już nie będzie możliwe” – powiedział. Sąd ogłosi wyrok 1 grudnia, ale według dziennika mało prawdopodobne, by mężczyzna kiedykolwiek odzyskał całość swoich oszczędności.