Zakaz hulajnóg elektrycznych w 19 brukselskich hotspotach od 15 listopada – burmistrzowie: „nic nie jest gotowe”, brak oznakowania i jasnych kar
Do wejścia w życie zakazu jazdy hulajnogami elektrycznymi w brukselskich punktach handlu narkotykami zostało mniej niż dziesięć dni, a wciąż nie wiadomo, jak będzie on egzekwowany. Jak podaje...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Do wejścia w życie zakazu jazdy hulajnogami elektrycznymi w brukselskich punktach handlu narkotykami zostało mniej niż dziesięć dni, a wciąż nie wiadomo, jak będzie on egzekwowany. Jak podaje dziennik La DH w piątek 6 listopada, burmistrzowie, urzędnicy od mobilności i operatorzy hulajnóg twierdzą, że do niedzieli 15 listopada „nic nie jest gotowe”.
Kogo dotyczy zakaz
O zakazie poinformował 21 października premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès (MR). Od 15 listopada nie będzie można korzystać z hulajnóg elektrycznych – zarówno współdzielonych z aplikacji, jak i prywatnych – w 19 tzw. hotspotach, czyli strefach związanych z przemocą przy handlu narkotykami. Według dziennika środek ma obowiązywać przez rok.
Hotspoty wyznaczają burmistrzowie na podstawie raportów policji i ich lista może się zmieniać. Na początku 2024 roku było ich 15. Wśród wymienianych miejsc są okolice dworców Bruxelles-Nord i Bruxelles-Midi, rejon Porte de Hal oraz wyjścia ze stacji metra Clemenceau i Aumale. Niezależnie od tego od 1 stycznia 2027 roku hulajnogi współdzielone mają zniknąć z całego Regionu Stołecznego.
Jakie kary
Według gabinetu premiera regionu sankcje mogą sięgać od zajęcia hulajnogi po grzywnę administracyjną, której wysokość ustala gmina. Burmistrz Etterbeek Vincent De Wolf, który przewodniczy konferencji burmistrzów, przyznał jednak, że nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o kary, bo „rozporządzenie nie jest jasne”. Sam zakaz uważa za ograniczenie wolności, ale proporcjonalne – o taki środek prosiła prokuratura.
Skąd kierowca ma wiedzieć, gdzie jest hotspot?
Granice stref nie są nigdzie oznaczone. Gabinet premiera wyjaśnia, że rozporządzenie nie wymaga fizycznych znaków, a gminy oraz administracja Safe Brussels opublikują listy i mapy w internecie. Bruxelles Mobilité zaznacza, że nie ma mandatu do szukania oznakowania i nie dostała w tej sprawie oficjalnej prośby ani od rządu, ani od burmistrzów. Specjaliści od mobilności przypominają, że oficjalne znaki drogowe wymagają zgody władz federalnych.
Burmistrz Saint-Gilles Jean Spinette (PS), na terenie której są dwa hotspoty – Midi i Porte de Hal – mówi o bałaganie. Pyta, jak policja ma ścigać każdego, kto wjedzie hulajnogą do strefy. Jeden z operatorów zapowiada, że jego hulajnogi mogą być w określonych miejscach spowalniane lub wyłączane i że firma zastosuje się do przepisów, ale nie dostała jeszcze dokładnych granic stref. Gabinet premiera nie wyjaśnił, jak będą wyglądały kontrole – rozporządzenie nie określa ich sposobu.