Włamanie do jubilera w Gandawie – łup za ponad milion euro, policja trzymała kierowcę na muszce, ale sprawcy uciekli
W nocy ze środy 28 na czwartek 29 października włamywacze okradli sklep jubilerski rodziny Sari przy Sleepstraat w Gandawie. Na nagraniach widać, jak sprawcy wkładają diamenty i złoto do dużego...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W nocy ze środy 28 na czwartek 29 października włamywacze okradli sklep jubilerski rodziny Sari przy Sleepstraat w Gandawie. Na nagraniach widać, jak sprawcy wkładają diamenty i złoto do dużego worka, a następnie uciekają. Gandawska policja szybko przyjechała na miejsce i trzymała kierowcę samochodu, którym uciekali sprawcy, na muszce, ale ten zdołał odjechać. Jak informuje dziennik Het Laatste Nieuws (HLN), szkody szacowane są na ponad milion euro.
Spis treści
Witryna sforsowana profesjonalnymi narzędziami
Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 3.30. Trzech mężczyzn podeszło do sklepu jubilerskiego przy Sleepstraat i za pomocą profesjonalnych narzędzi sforsowało mocno zabezpieczoną witrynę.
Następnie zniszczyli także okno i weszli do sklepu – relacjonuje Ebru Sari, znana projektantka mody i żona właściciela sklepu.
Na nagraniach widać, że dwóch mężczyzn działało błyskawicznie, a trzeci czekał na zewnątrz w samochodzie. „Zniszczyli cały sklep, nic nie ocalało” – mówi Ebru Sari. Diamenty i złoto szybko znikały w dużym białym worku budowlanym. Przez kilka minut sprawcy zgarniali wszystko, co tylko mogli, aż w końcu pobiegli w stronę samochodu.
Przechodzień zaalarmował policję
Włamywaczy zauważył jednak przechodzień, który powiadomił policję. Gdy sprawcy biegli do samochodu zaparkowanego po drugiej stronie ulicy, na miejsce przyjechał radiowóz. Dwóch policjantów od razu wysiadło i wzięło kierowcę na muszkę. Ten chwilę odczekał, a potem gwałtownie przyspieszył i odjechał. Worek z łupem spadł przy tym na ziemię.
Szkody przekraczają milion euro
Na razie nie wiadomo, co sprawcy nadal mają przy sobie, a co wypadło z worka.
Na miejscu jest laboratorium, które zabezpiecza ślady. Wiemy natomiast, że szkody wynoszą ponad milion euro – mówi Ebru Sari.
O sprawie poinformowano prokuraturę Flandrii Wschodniej (parket Oost-Vlaanderen), która prowadzi dalsze śledztwo. Sprawcy pozostają na wolności.