Sklep nocny w Mechelen zamknięty na dziewięć tygodni – sprzedał wódkę trzem nieletnim dziewczynom, jedna trafiła na chwilę w stan śpiączki
Sklep nocny w Mechelen zostanie zamknięty od 2 listopada do 3 stycznia. Trzy nieletnie dziewczyny kupiły tam wódkę i trafiły do szpitala z zatruciem alkoholowym. To kolejne przewinienie sklepu.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Sklep nocny w Mechelen w prowincji Antwerpia musi zostać przymusowo zamknięty na dziewięć tygodni. Trzy nieletnie dziewczyny kupiły tam we wrześniu butelkę wódki, a potem trafiły do szpitala z zatruciem alkoholowym. Znaleziono je w mocno odurzonym stanie w pobliskim parku – informuje nadawca publiczny VRT (serwis VRT NWS). Jak mówi burmistrz Mechelen Bart Somers (Voor Mechelen), jedna z dziewczyn na chwilę zapadła nawet w śpiączkę. Zamknięcie potrwa od poniedziałku 2 listopada do niedzieli 3 stycznia.
Spis treści
Sprzedawca miał radzić, jak ukryć butelkę
27 września trzy nieletnie dziewczyny przyszły do sklepu nocnego Arshdeep na rogu Liersesteenweg i Kerkhoflei, by kupić butelkę wódki. Udało im się to bez problemu. Według władz miasta właściciel sklepu miał im nawet doradzić, by owinęły butelkę w ubranie, bo policja regularnie przeprowadza w okolicy kontrole.
O godz. 0.30 w nocy policja dostała zgłoszenie, że w parku przy Kluisstraat są trzy młode dziewczyny, wyraźnie pod wpływem alkoholu i potrzebujące pomocy. Wszystkie trzy w stanie silnego zatrucia przewieziono do szpitala.
Burmistrz: „Poważny, ale proporcjonalny środek”
Dziewięć tygodni przymusowego zamknięcia to poważny, ale proporcjonalny środek. Fakty są wystarczająco poważne. Jedna z dziewczyn zapadła nawet na chwilę w śpiączkę. Na szczęście wszystkie trzy już doszły do siebie – mówi burmistrz Bart Somers.
Jak podkreśla burmistrz, to nie pierwsze przewinienie tego sklepu. W kwietniu władze już raz zamknęły go administracyjnie na miesiąc, po wykryciu pracy na czarno i sprzedaży nielegalnych produktów.
Żałuję tej poważnej recydywy. Mam nadzieję, że właściciel weźmie się w garść w 2027 r., w przeciwnym razie definitywnie odbiorę mu zezwolenie na prowadzenie działalności – zapowiada Somers.
Czwarte zamknięcie w tym roku
To już czwarte w tym roku czasowe zamknięcie sklepu dziennego lub nocnego w Mechelen. Sklepy są regularnie kontrolowane pod kątem przestrzegania przepisów podczas tzw. akcji flex, w których służby miejskie i policja współpracują z zewnętrznymi służbami kontrolnymi.
„Prowadzenie działalności w Mechelen musi być bezpieczne i uczciwe. To w interesie innych handlowców, a oczywiście także klientów i całej okolicy” – dodaje burmistrz Somers.