Spór wokół wykluczenia Centrum Jean Gol z Targów Książki w Brukseli przybiera coraz bardziej polityczny charakter. W środę sprawa była przedmiotem debaty plenarnej w parlamencie Federacji Walonia-Bruksela, gdzie dwoje deputowanych skierowało interpelacje do premier regionu Elisabeth Degryse. Tymczasem przewodniczący partii MR oraz szef Centrum Jean Gol Georges-Louis Bouchez uruchomił internetową petycję, w której oskarża organizatorów wydarzenia o cenzurę. Organizatorzy targów odpierają te zarzuty, argumentując swoją decyzję względami bezpieczeństwa.
Ostre reakcje w parlamencie Federacji Walonia-Bruksela
Debata parlamentarna dotyczyła decyzji organizatorów Targów Książki, którzy na początku tygodnia odmówili udziału Centrum Jean Gol w tegorocznej edycji wydarzenia. Deputowana Diana Nikolic z MR zakwestionowała argumenty dotyczące bezpieczeństwa, na które powołują się organizatorzy.
Według niej zagrożenie dla publiczności ma jedynie charakter hipotetyczny, a żaden raport policji nie wskazuje na realne ryzyko. Nikolic zarzuciła organizatorom odwrócenie logiki odpowiedzialności, pytając, w jakim państwie prawa konsekwencje ponoszą nie sprawcy potencjalnych zakłóceń, lecz osoby, które mogą stać się ich celem.
Deputowana wyraziła również zaskoczenie, że sprawa została podjęta tylko przez dwóch parlamentarzystów. Jej zdaniem decyzja powinna oburzyć wszystkich zwolenników demokratycznych wartości. Zwróciła także uwagę, że choć Targi Książki są formalnie niezależne, korzystają z licznych dotacji publicznych ze strony Federacji Walonia-Bruksela.
Les Engagés o wolności słowa
W trakcie debaty głos zabrał także deputowany Jean-Paul Bastin z partii Les Engagés. Nadał on sprawie szerszy wymiar, odnosząc ją do kwestii wolności słowa we współczesnym społeczeństwie.
Przypomniał hasło „Je suis Charlie”, które dziesięć lat temu było symbolem solidarności w obronie wolności wypowiedzi. Jak zaznaczył, sam nadal identyfikuje się z tym przesłaniem. Według Bastina kontrowersja wokół udziału Centrum Jean Gol w targach odzwierciedla głębszy problem dotyczący granic swobody wyrażania poglądów w demokratycznym państwie.
Degryse: operator prywatny, ale wolność słowa równie ważna
Premier Federacji Walonia-Bruksela Elisabeth Degryse przypomniała w swojej odpowiedzi obowiązujące ramy prawne. Podkreśliła, że Targi Książki są wydarzeniem organizowanym przez operatora prywatnego, który jest związany z Federacją umową programową.
Oznacza to, że władze Federacji nie dysponują bezpośrednimi narzędziami pozwalającymi ingerować w decyzje organizatorów. Jak zaznaczyła, w tej sytuacji nie ma również zastosowania tzw. pakt kulturalny.
Degryse przyznała jednak, że rozumie znaczenie argumentów dotyczących bezpieczeństwa, na które powołują się organizatorzy. Jednocześnie podkreśliła, że wolność słowa pozostaje wartością równie istotną. Premier zaapelowała o dialog między organizatorami targów a Centrum Jean Gol i wyraziła nadzieję, że uda się znaleźć rozwiązanie umożliwiające udział tej instytucji w wydarzeniu. Dodała, że byłoby jej naprawdę przykro, gdyby ostatecznie doszło do wykluczenia.
Petycja Boucheza przeciwko cenzurze
Równolegle Georges-Louis Bouchez uruchomił internetową petycję zatytułowaną „Nie dla cenzury”. W jej treści podkreślono, że decyzja o wykluczeniu Centrum Jean Gol nie wynika – zdaniem autorów – z faktów, lecz z prezentowanych poglądów.
Bouchez stawia pytanie, czy wydarzenie poświęcone książkom i debacie idei może selekcjonować uczestników zaangażowanych w życie demokratyczne na podstawie ich przekonań. W tekście petycji pojawia się również ostrzeżenie przed powrotem cenzury, która – jak stwierdzono – dziś przybiera inne formy niż w przeszłości. Zamiast palenia książek polega na ograniczaniu ich widoczności.
Autorzy dokumentu podkreślają, że wolność słowa powinna być broniona w każdych okolicznościach, a pluralizm opinii jest bogactwem, a nie zagrożeniem dla demokracji.
Organizatorzy nie zamierzają ustępować
Stowarzyszenie odpowiedzialne za organizację Targów Książki podtrzymuje swoją decyzję. Organizatorzy twierdzą, że została ona podjęta po szczegółowej analizie ryzyka, uwzględniającej napięcia obserwowane podczas poprzednich edycji wydarzenia.
Podkreślają również, że nie zamierzają ulegać presji zmierzającej do narzucenia konkretnych uczestników. Jak zaznaczają, wolność słowa pozostaje jednym z fundamentów misji targów, jednak jednocześnie ponoszą oni pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich osób uczestniczących w wydarzeniu.