Premier Federacji Walonia-Bruksela Elisabeth Degryse (Les Engagés) jednoznacznie wykluczyła we wtorek możliwość wstrzymania lub ograniczenia dotacji dla organizacji należących do frontu antyfaszystowskiego działającego w Liège. Podkreśliła, że należy wyraźnie oddzielać linię programową stowarzyszeń od indywidualnych zachowań poszczególnych osób. Jej zdaniem brak jest podstaw, by karać organizacje za czyny, których same nie popełniły ani których nie popierają.
Kontrowersje wokół protestów w Liège
W ostatnich miesiącach podczas demonstracji organizowanych przez front antyfaszystowski w Liège dochodziło do różnych zdarzeń, w tym aktów przemocy. Protesty były wymierzone przeciwko wydarzeniom partii MR odbywającym się w mieście. Sytuacja ta wywołała spór polityczny dotyczący odpowiedzialności organizacji wchodzących w skład frontu za przebieg manifestacji.
Pytanie o dotacje publiczne
We wtorek temat trafił pod obrady komisji parlamentarnej Federacji Walonia-Bruksela. Posłanka MR Stéphanie Cortisse zwróciła uwagę, że kilka stowarzyszeń należących do frontu antyfaszystowskiego – m.in. Attac, Femmes prévoyantes socialistes oraz Jeunesse ouvrière chrétienne – otrzymuje wsparcie finansowe z budżetu Federacji, między innymi w ramach polityki edukacji permanentnej. W jej ocenie, w kontekście przypadków przemocy towarzyszących protestom, należałoby rozważyć wstrzymanie finansowania publicznego dla tych organizacji.
Premier broni stowarzyszeń
Elisabeth Degryse nie zgodziła się z tym stanowiskiem. Choć jednoznacznie potępiła przemoc, zaznaczyła, że nic nie wskazuje na to, by organizacje członkowskie frontu popierały takie działania. Jak argumentowała, kluczowe jest rozróżnienie między działalnością statutową stowarzyszeń a pojedynczymi czynami konkretnych osób. Sam fakt zaangażowania w określoną inicjatywę nie oznacza – podkreśliła – że organizacja akceptuje wszystkie zachowania osób, które ją wspierają, zwłaszcza jeśli wykraczają one poza prawo.
MR domaga się zawieszenia dotacji
W odpowiedzi Stéphanie Cortisse przypomniała, że w związku z wydarzeniami podczas protestów złożono już kilka skarg. Posłanka MR zaapelowała o zawieszenie dotacji dla organizacji należących do frontu do czasu wydania rozstrzygnięć przez wymiar sprawiedliwości w sprawach dotyczących zarzucanych czynów.