Zdaniem partii Vlaams Belang sytuacja epidemiologiczna związana z gruźlicą w Belgii i we Flandrii jest znacznie bardziej niepokojąca, niż wcześniej zakładano. Na raporty grupy ekspertów ds. zdrowia Risk Management Group (RMG) powołuje się flamandzka deputowana Freija Van den Driessche. Z przedstawionych danych wynika, że w 2024 r. odnotowano 950 przypadków gruźlicy, natomiast prognozy na 2025 r. wskazują na możliwość przekroczenia progu 1 000 zachorowań. Eksperci mówią wprost o „narastającym problemie zdrowia publicznego”.
Szczególnie wysoka liczba zakażeń wśród młodych migrantów
Z raportów przytoczonych przez Van den Driessche wynika, że szczególne obawy budzi liczba zakażeń wśród małoletnich migrantów bez opieki, pochodzących z regionu Rogu Afryki – Erytrei, Etiopii i Somalii – oraz z Afganistanu. W tej grupie odsetek zachorowań jest wyraźnie wyższy niż w reszcie populacji, co – według parlamentarzystki – wymaga pilnej reakcji władz.
Drastyczny spadek poziomu badań przesiewowych
Kolejnym problemem jest znaczące ograniczenie badań przesiewowych prowadzonych przy wjeździe do Belgii. Jeszcze niedawno obejmowały one ponad 80-90 procent nowo przybyłych osób. W wyniku kryzysu w systemie przyjmowania migrantów wskaźnik ten spadł jednak do około 50 procent. Oznacza to, że duża część osób z grup podwyższonego ryzyka nie jest obecnie badana pod kątem gruźlicy.
Van den Driessche przypomniała, że w ubiegłym roku flamandzka minister ds. zdrowia i dobrostanu Caroline Gennez (Vooruit) zapewniała w odpowiedzi na jej interpelacje, iż – w jej ocenie – proaktywne badania przesiewowe prowadzone są w wystarczającym zakresie. Według deputowanej aktualne dane pokazują, że te zapewnienia nie odpowiadają rzeczywistości.
Brak aktualnych danych naukowych
Dodatkową trudnością jest brak bieżącej analizy naukowej najnowszych danych dotyczących zakażeń. Ostatni raport roczny centrum eksperckiego ds. zdrowia układu oddechowego (VRGT) pochodzi z 2022 r., a ostatni rejestr gruźlicy – z 2023 r. Taki stan rzeczy utrudnia rzetelną ocenę sytuacji oraz przygotowanie adekwatnych działań zapobiegawczych.
Odpowiedź ministerstwa: grupa robocza i dotacja
W reakcji na zarzuty minister Gennez poinformowała o powołaniu specjalnej grupy roboczej, której pierwsze posiedzenie odbyło się 7 stycznia. Zapowiedziała również przyznanie dotacji projektowej w wysokości 130 015 euro na zatrudnienie mediatora międzykulturowego.
Zdaniem Van den Driessche proponowane działania są niewystarczające wobec skali wyzwań. Parlamentarzystka wskazała, że skoro Risk Management Group mówi o narastającym problemie zdrowia publicznego, spadku liczby badań przesiewowych o połowę oraz o swoistej mini-epidemii wśród młodych migrantów w tranzycie, to zatrudnienie jednego mediatora nie rozwiąże problemu. Jej zdaniem konieczne są aktualne i przejrzyste dane statystyczne, systematyczne badania przesiewowe przy wjeździe do kraju oraz zintegrowane podejście, w ramach którego rejestracja, przyjęcie i kontrola medyczna odbywałyby się w jednym miejscu.