Szefowa frakcji parlamentarnej Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National) Marine Le Pen zapowiedziała w środę w rozmowie ze stacją BFMTV, że zrezygnuje z udziału w kampanii przed kolejnymi wyborami prezydenckimi we Francji, jeśli sąd nakaże jej odbywanie kary w formie dozoru elektronicznego z obowiązkiem noszenia bransoletki.
Wyrok w apelacji zapadnie 7 lipca
Polityczka oczekuje na rozstrzygnięcie paryskiego sądu apelacyjnego w sprawie dotyczącej nieprawidłowości przy zatrudnianiu asystentów europosłów Zjednoczenia Narodowego. Orzeczenie ma zostać ogłoszone 7 lipca bieżącego roku. W pierwszej instancji Le Pen została skazana między innymi na dwa lata dozoru elektronicznego, połączonego z obowiązkiem noszenia bransoletki, a także na pięcioletni zakaz ubiegania się o mandat w wyborach, z natychmiastowym wykonaniem tego środka.
Wykluczenie z wyścigu prezydenckiego i rola Bardelli
Jeżeli sąd podtrzyma wyrok uniemożliwiający jej start w wyborach, Marine Le Pen ustąpi miejsca Jordanowi Bardelli, obecnemu przewodniczącemu ugrupowania. Zapewniła przy tym, że w takiej sytuacji nie zamierza pełnić wobec niego żadnej nieformalnej roli nadzorczej – ani podczas kampanii, ani w przypadku jego ewentualnego objęcia urzędu prezydenta.