W poniedziałek 23 lutego 2026 r. poinformowano, że w celi Marca Dutroux w zakładzie karnym w Nivelles znaleziono materiały o charakterze pedopornograficznym. Odkrycia dokonano już 31 lipca 2024 r. podczas przeszukania przeprowadzonego przez mobilny zespół służby ds. wsparcia, infrastruktury i bezpieczeństwa (DOGV). Funkcjonariusze prowadzili kontrolę w poszukiwaniu nielegalnie wprowadzonych telefonów komórkowych, lecz zamiast nich natrafili na cztery koperty ze zdjęciami nagich kobiet. Część fotografii przedstawiała osoby wyraźnie nieletnie. Telefonu komórkowego nie znaleziono. Sprawa rodzi zasadnicze pytanie: w jaki sposób tego typu materiały mogły trafić do celi więźnia objętego najwyższym rygorem nadzoru, izolowanego od innych osadzonych i poddanego kontroli korespondencji?
Prokuratura żąda postawienia Dutroux przed sądem
Postępowanie prowadzi prokurator Brabancji Walońskiej Marc Rezette, który potwierdził ustalenia i poinformował, że sprawa znajduje się na końcowym etapie. We wtorek po południu prokuratura Brabancji Walońskiej wystąpiła o skierowanie Dutroux przed sąd poprawczy w związku z posiadaniem wspomnianych materiałów.
Sam skazany utrzymuje, że zdjęcia zostały mu podrzucone w celu nękania. Śledczy podchodzą jednak do tej wersji z dużą rezerwą, mając na uwadze wielokrotnie podkreślaną skłonność Dutroux do manipulowania otoczeniem. W realiach więziennych pozostaje on szczególnym celem – osadzony, który dopuściłby się wobec niego ataku, mógłby liczyć na uznanie części współwięźniów.
Przemyt za mury więzienia – codzienność belgijskich zakładów karnych
Przemycanie zakazanych przedmiotów do więzień nie jest w Belgii zjawiskiem odosobnionym. W trakcie kontroli regularnie konfiskowane są narkotyki, telefony komórkowe, a nawet broń. Jak wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem Nieuwsblad jeden ze strażników więziennych, osadzeni wykazują się dużą pomysłowością. „Mają mnóstwo czasu, by opracowywać sposoby wprowadzenia czegoś do środka” – tłumaczy funkcjonariusz. Przedmioty bywają przerzucane przez mury, niekiedy ukryte w piłkach. Przytoczył on również sytuację z zakładu karnego w Brugii, gdzie kobieta próbowała wnieść narkotyki schowane w czekoladowym jajku Kinder Niespodzianka, przyprowadzając dziecko, by nie wzbudzać podejrzeń.
Kto mógł wejść do celi Dutroux?
Jak podkreśliła Kathleen Van De Vijver z belgijskiej administracji penitencjarnej, dostęp do celi Dutroux jest możliwy wyłącznie w obecności strażnika. Wszyscy funkcjonariusze pracujący na jego oddziale zostali już przesłuchani. Nie jest jednak tajemnicą, że w przeszłości dochodziło do przypadków udziału personelu więziennego w przemycie. „Niektórzy strażnicy nie są wcale tacy niewinni. W każdym zawodzie znajdą się osoby, które nie przestrzegają zasad. Poza tym bywają dobrze opłacani za przymykanie oczu” – twierdzi adwokat z Antwerpii, regularnie odwiedzający klientów w zakładach karnych.
Złagodzony rygor, ale wciąż pod ścisłym nadzorem
Od 2015 r. Dutroux przebywa w nieco złagodzonym reżimie – może samodzielnie spacerować po więziennym dziedzińcu, a przez pewien czas był przydzielony do jego zamiatania. Środki bezpieczeństwa pozostają jednak bardzo restrykcyjne: kąpiel odbywa się w odosobnieniu, a inni osadzeni są zamykani w celach podczas każdego jego przemieszczania się. Nagrania z 2023 r. pokazały, że w trakcie przejścia przez dziedziniec był wyzywany i obrzucany przedmiotami przez współwięźniów.
Osoby osadzone w belgijskich więzieniach mogą legalnie nabywać materiały pornograficzne dopuszczone do obrotu oraz wykupywać dostęp do płatnych kanałów telewizyjnych na własny koszt. Posiadanie treści przedstawiających seksualne wykorzystywanie osób nieletnich stanowi jednak przestępstwo ścigane z urzędu.