W Belgii trwają prace nad projektem ustawy, który umożliwiłby przeprowadzanie części rozwodów bezpośrednio w urzędzie gminy – bez udziału sądu, adwokatów i kosztownych rozpraw. Nowe rozwiązanie miałoby dotyczyć małżeństw rozstających się za obopólną zgodą, pod warunkiem że para nie ma małoletnich dzieci. Organizacja Ligue des familles uważa jednak, że planowana reforma powinna objąć szerszy zakres sytuacji.
Projekt ustawy w konsultacjach
Minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) zapowiedziała uproszczenie procedury rozwodowej w swoim expose z 13 marca 2025 r. Prawie rok później jej gabinet potwierdza, że powstał wstępny projekt ustawy. Zakłada on możliwość stwierdzenia rozwodu przez urzędnika stanu cywilnego na podstawie wspólnego oświadczenia małżonków. Dokument jest obecnie przedmiotem konsultacji z przedstawicielami izb adwokackich, notariatu, mediatorów rodzinnych oraz administracji lokalnej. Dopiero po zakończeniu tego etapu trafi pod obrady rządu i parlamentu federalnego.
Ile kosztuje dziś rozwód w Belgii?
Obowiązująca procedura jest zarówno kosztowna, jak i czasochłonna. Każdy rozwód musi zostać orzeczony przez sąd rodzinny, nawet jeśli małżonkowie są zgodni co do zakończenia związku. Według wyliczeń Ligue des familles rozwód za porozumieniem stron, gdy para nie ma dzieci, kosztuje średnio 680 euro na osobę, przy czym stawki wahają się od 460 do 1 300 euro. W przypadku małżeństw z dziećmi średni koszt rośnie do 930 euro, a w niektórych sprawach sięga 1 830 euro. Przy rozwodzie z orzeczeniem o trwałym rozkładzie pożycia wydatki są jeszcze wyższe – około 1 700 euro na osobę bez dzieci i nawet 4 030 euro, gdy w grę wchodzą kwestie dotyczące dzieci. Dodatkowo mogą pojawić się koszty notarialne – od 720 do 900 euro na osobę – lub mediacji z homologacją, wynoszące około 880 euro.
Obecny system szczególnie obciąża osoby, które nie kwalifikują się do pomocy prawnej, ale jednocześnie nie dysponują środkami na pełną procedurę sądową – podkreśla Jennifer Sevrin, prawniczka z Ligue des familles.
Ligue des familles chce szerszej reformy
Organizacja proponuje, aby planowane uproszczenia nie ograniczały się wyłącznie do rozwodów za porozumieniem stron bez dzieci. Jej zdaniem również rozwód z powodu trwałego rozkładu pożycia mógłby być przeprowadzany w urzędzie gminy – pod warunkiem że faktyczna separacja trwa co najmniej sześć miesięcy przy zgodzie obu stron lub rok w przypadku jej braku. W odniesieniu do rodzin z dziećmi Ligue des familles sugeruje rozdzielenie procedur: samo rozwiązanie małżeństwa miałoby charakter administracyjny, natomiast kwestie dotyczące miejsca zamieszkania dzieci, alimentów czy podziału nadzwyczajnych wydatków byłyby rozstrzygane osobno, w drodze mediacji lub postępowania sądowego.
Oszczędność czasu i pieniędzy
Brukselska adwokat specjalizująca się w prawie rodzinnym Nathalie de Suray ocenia, że przeniesienie części spraw do urzędu gminy przyniosłoby wymierne korzyści. – To nie sam rozwód generuje najwyższe koszty, lecz spory o środki tymczasowe, alimenty czy podział majątku – wyjaśnia. Jej zdaniem skrócenie procedury odciążyłoby również sądy rodzinne, które już dziś mierzą się z dużym obciążeniem. W obecnym modelu – obejmującym złożenie wniosku, wezwanie stron, rozprawę i wydanie wyroku – nawet proste sprawy bez dzieci trwają średnio około trzech miesięcy.
Ligue des familles zwraca uwagę także na aspekt psychologiczny. Sąd, z jego formalnym charakterem, językiem prawniczym i salą rozpraw, bywa dla wielu osób onieśmielający. Uproszczenie procedury to nie tylko kwestia kosztów i czasu, lecz także krok w stronę bardziej dostępnego i zrozumiałego systemu prawa.