Burmistrz Bornem zdecydowała o nałożeniu zakazu przebywania w określonych miejscach na ośmiu młodych ludzi, którzy wielokrotnie powodowali uciążliwości związane z odpalaniem petard. Przez miesiąc nie mogą oni przebywać wieczorami i nocą w czterech wskazanych lokalizacjach na terenie gminy. W przypadku złamania zakazu grozi im administracyjna kara pieniężna (GAS).
W ostatnich tygodniach policja i władze gminy otrzymywały liczne zgłoszenia od mieszkańców dotyczące głośnych i niebezpiecznych zachowań z użyciem petard. W odpowiedzi gmina zwróciła się do strefy policyjnej Rivierenland o zintensyfikowanie patroli w miejscach, z których pochodziła większość sygnałów. Jak wyjaśnia burmistrz Greet De Bruyn z CD&V, szybka reakcja na zgłoszenia była utrudniona, ponieważ sprawcy rzadko byli przyłapywani na gorącym uczynku. Z czasem jednak ustalono, że w wielu przypadkach chodzi o te same osoby regularnie przebywające w tych rejonach.
Wcześniejsze ostrzeżenia nie przyniosły efektu
Na podstawie zgromadzonych informacji burmistrz zdecydowała się na wprowadzenie zakazu przebywania wobec ośmiu młodych ludzi. Jak podkreśla, podobne problemy występowały już w ubiegłym roku. Wówczas prowadzono rozmowy zarówno z młodymi osobami, jak i z ich rodzicami, jednak zastosowane ostrzeżenia nie okazały się skuteczne. Decyzja o zakazie została więc podjęta w porozumieniu z komendantem policji.
Zakaz obowiązuje przez miesiąc i dotyczy czterech konkretnych miejsc na terenie Bornem, w godzinach od 18:00 do 6:00 rano. Burmistrz nie ujawnia, czy wszyscy objęci nim są nieletni, ani czy wśród nich znajdują się osoby pełnoletnie.
Spokój wrócił do gminy
Zdaniem władz gminy sytuacja wyraźnie się uspokoiła od momentu wprowadzenia zakazów. Burmistrz zaznacza, że choć może to być zbieg okoliczności, od tego czasu nie odnotowano nowych zgłoszeń dotyczących petard. Prowadziła także rozmowy z osobami objętymi zakazem, zachęcając je do jego przestrzegania. Jak dotąd stosują się do nałożonych ograniczeń.
Złamanie zakazu może skutkować nałożeniem kary administracyjnej GAS w wysokości do 500 euro. Władze gminy podkreślają, że celem tego środka jest przywrócenie spokoju mieszkańcom oraz skuteczniejsze reagowanie na powtarzające się zakłócenia porządku publicznego.