Proces tragedii w Strépy-Bracquegnies: spór o premedytację
W procesie dotyczącym tragedii w Strépy-Bracquegnies pojawił się nowy element związany z kwalifikacją czynów zarzucanych Paolo Falzone. W środę wieczorem mecenas Mayence, reprezentujący strony...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W procesie dotyczącym tragedii w Strépy-Bracquegnies pojawił się nowy element związany z kwalifikacją czynów zarzucanych Paolo Falzone. W środę wieczorem mecenas Mayence, reprezentujący strony cywilne, poinformował o zamiarze złożenia wniosku dotyczącego uznania okoliczności obciążającej w postaci premedytacji przy zabójstwie Gille’a Frédérica D’Andrei. Obrońca oskarżonego, mecenas Discepoli, nie był obecny podczas tej zapowiedzi i odniósł się do sprawy dopiero w czwartek rano.
Obrona odrzuca zarzut premedytacji
Zdaniem mecenasa Discepoliego nowy wniosek nie zmienia zasadniczo sytuacji procesowej jego klienta. Obrońca podkreśla, że Paolo Falzone konsekwentnie utrzymuje, iż nie widział Gille’a Frédérica D’Andrei.
- Skoro nie było zamiaru zabójstwa, nie może być również mowy o premedytacji. Próbuje się zaostrzyć sytuację, przyjmuję to do wiadomości, ale ufam ławie przysięgłych – oświadczył mecenas Discepoli w czwartek rano.
Innego zdania jest mecenas Mayence, według którego istnieją przesłanki sugerujące, że oskarżony miał możliwość wyboru i mógł uniknąć przejechania po ciele Gille’a, który chwilę wcześniej spadł z maski samochodu.
Siedem ofiar śmiertelnych i dziesiątki rannych
Paolo Falzone odpowiada przed sądem za siedem zabójstw oraz 81 usiłowań zabójstwa w związku z tragedią, do której doszło 20 marca 2022 r. w Strépy-Bracquegnies. Oskarżony prowadził BMW, które z prędkością przekraczającą 170 km/h wjechało w uczestników pochodu karnawałowego.
Drugi z oskarżonych, Antonino Falzone, odpowiada natomiast za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie.