Około pięćdziesięciu organizacji społecznych apeluje o pilne zawieszenie decyzji prowadzących do wykluczania z systemu zasiłków dla bezrobotnych rodziców opiekujących się dziećmi z niepełnosprawnościami. Stowarzyszenia ostrzegają, że już od 1 marca wiele rodzin może znaleźć się w sytuacji skrajnego ubóstwa. Krytykują przy tym propozycje rządowe jako niewystarczające, zbyt powolne i niedostosowane do realiów życia tych rodzin.
Apel o natychmiastowe wstrzymanie wykluczeń
Pół setki stowarzyszeń przyłączyło się do petycji wzywającej do natychmiastowego zawieszenia wykluczania rodziców dzieci z niepełnosprawnościami z systemu zasiłków dla bezrobotnych. Organizacje podkreślają, że prace nad stworzeniem specjalnego statusu dla tej grupy mogą potrwać wiele miesięcy, podczas gdy dla dotkniętych rodzin każdy kolejny tydzień bez stabilnego dochodu ma kluczowe znaczenie.
Wśród inicjatorów petycji znajdują się Ligue des familles (Liga Rodzin), Fédération des aidants proches (Federacja Opiekunów Bliskich), Fundacja SUSA oraz organizacja non-profit Inclusion. Już tydzień wcześniej alarmowały one w mediach, że reforma systemu zasiłków dla bezrobotnych szczególnie dotyka rodziców dzieci z niepełnosprawnościami. Wielu z nich, ze względu na intensywną opiekę, nie jest w stanie podjąć pracy lub może pracować jedynie w bardzo ograniczonym wymiarze. Od 1 marca, wraz z rozpoczęciem drugiej fali wykluczeń, część z nich straci prawo do świadczeń.
Groźba ubóstwa dla setek rodzin
„To doprowadzi wiele rodzin do ubóstwa, które jest jednocześnie nieludzkie i niedopuszczalne. Znaczna część z nich zostanie pozbawiona dostępu do dochodu integracji społecznej (RIS) przez lokalne centra pomocy społecznej CPAS/OCMW, na przykład dlatego, że jedno z małżonków pracuje. Z kolei te rodziny, które uzyskają dostęp do tego świadczenia, często doświadczą drastycznego spadku dochodów i będą zmuszone przejść przez skomplikowane procedury administracyjne, czego rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, już dziś skrajnie wyczerpani, mogliby sobie oszczędzić” – alarmują organizacje.
Zdaniem sygnatariuszy petycji system nie uwzględnia specyfiki codziennego funkcjonowania rodzin, w których opieka nad dzieckiem z niepełnosprawnością jest stała, długoterminowa i często uniemożliwia normalne uczestnictwo w rynku pracy.
Rządowe propozycje uznane za niewystarczające
W miniony czwartek minister zatrudnienia David Clarinval zapowiedział w Izbie Reprezentantów, że przedstawi rządowi propozycje dotyczące opracowania statusu dla opiekunów bliskich, zgodnie z zapisami umowy koalicyjnej, a także że podejmie rozmowy z władzami regionalnymi. Jednocześnie minister przedstawił sytuację w sposób bagatelizujący skalę problemu. „Dane wyraźnie pokazują, że zdecydowana większość opieki jest sprawowana przy jednoczesnym utrzymaniu zatrudnienia” – stwierdził. Powołał się przy tym na liczbę 297 osób jako średnią miesięczną beneficjentów zwolnienia dla opiekunów bliskich w systemie zasiłków dla bezrobotnych.
Taka interpretacja jest jednak stanowczo kwestionowana przez organizacje społeczne. Według nich rzeczywista liczba rodziców korzystających z tego rozwiązania jest jeszcze niższa, ponieważ bardzo niewielu wnioskuje o takie zwolnienie. Obowiązuje ono maksymalnie przez cztery lata i wiąże się z bardzo ograniczonym świadczeniem – średnio około 350 euro miesięcznie, które po dwóch latach spada do około 310 euro.
Status opiekuna nieadekwatny do realnych potrzeb
„Ten status istnieje od 2015 r., ale poniósł porażkę. Gdy opiekuje się dzieckiem z niepełnosprawnością, nie jest to kwestia czterech lat. Do tego dochodzą stałe wydatki, czynsz, rachunki. Jeśli mówimy o samotnym rodzicu, jak przeżyć za taką kwotę?” – podkreśla rzecznik Federacji Opiekunów Bliskich Christian Carpentier. „Ile rodzin znajduje się w takiej sytuacji? To niezwykle trudne do precyzyjnego oszacowania” – dodaje.
Organizacje domagają się więc nie tylko wstrzymania wykluczeń z systemu zasiłków, lecz także głębokiej reformy, która realnie uwzględni długofalowy charakter opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami i zapewni rodzinom minimalne bezpieczeństwo finansowe.