Około 40 rolników zorganizowało w sobotę akcję protestacyjną w Kortrijk, na rondzie przy parku Kennedy, w pobliżu kina Kinepolis. Kierowcy wjeżdżający na rondo otrzymują od protestujących torebki z produktami rolnymi, takimi jak ziemniaki, cebula czy mleko czekoladowe. Akcja ma zwrócić uwagę na sprzeciw wobec umowy handlowej zawartej przez Unię Europejską z krajami bloku Mercosur. Protest powoduje jedynie niewielkie utrudnienia w ruchu drogowym.
Obawy przed konkurencją z Ameryki Południowej
Umowa z Mercosur to porozumienie handlowe, które ułatwia import produktów rolnych z Ameryki Południowej na rynek europejski. Rolnicy w Belgii obawiają się, że otwarcie rynku doprowadzi do nieuczciwej konkurencji i zagrozi opłacalności lokalnej produkcji. W ostatnich tygodniach podobne akcje protestacyjne były organizowane już w wielu miejscach w kraju.
„Rozdajemy przede wszystkim te produkty, które według nas są najbardziej narażone na skutki umowy z Mercosur – cebulę, ziemniaki, mleko czy cukier” – mówi Kevin De Roeck, hodowca biorący udział w proteście. Jak podkreśla, lokalni producenci gwarantują wysoką jakość i ścisłą kontrolę żywności. Jego zdaniem produkty sprowadzane w ramach umowy mogą podlegać mniej rygorystycznym normom. „Czy tego oczekują konsumenci?” – pyta.
Poparcie ze strony kierowców
Protest polega na krótkim zatrzymywaniu pojazdów w celu wręczenia torebek z produktami, po czym kierowcy natychmiast mogą ruszyć dalej. Wielu z nich reaguje życzliwie i deklaruje zrozumienie dla postulatów rolników, a darmowe artykuły spożywcze przyjmowane są z sympatią.
„Nie chcemy powodować poważnych utrudnień. Dlatego reakcje są w większości pozytywne, a wiele osób otwarcie mówi nam, że popiera nasze działania” – relacjonuje De Roeck.
Możliwe kolejne akcje
Nie jest jeszcze jasne, jak długo potrwa sobotni protest w Kortrijk. Organizatorzy nie wykluczają, że do akcji dołączą kolejni rolnicy. „Czy będą następne protesty? To się okaże. Ważne jest jednak, aby było jasne, że nasze produkty są najlepsze i najbezpieczniejsze” – podsumowuje De Roeck.
Protest w Kortrijk wpisuje się w szerszą falę niezadowolenia wśród europejskich producentów żywności. Rolnicy w wielu krajach obawiają się konsekwencji liberalizacji handlu z państwami Ameryki Południowej zrzeszonymi w Mercosur, czyli Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem.