Przed sądem przysięgłych w Brugii zapadł wyrok w sprawie tragicznych wydarzeń z września 2023 r. Ława przysięgłych uznała 53-letnią kobietę z Deerlijk za winną zabójstwa jej 57-letniego męża. Mężczyzna zmarł w wyniku uduszenia. Obrona nie podważała faktu, że oskarżona działała z zamiarem pozbawienia życia swojego małżonka.
Sprzeczka, która przerodziła się w tragedię
Do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 września 2023 r. Początkowo między małżonkami wywiązała się kłótnia dotycząca kolacji. Konflikt szybko eskalował i przeniósł się do sypialni. W trakcie szarpaniny oboje upadli na łóżko.
Oskarżona zeznała, że jej celem było jedynie unieruchomienie męża. W tym czasie pomagał jej syn pary, który przytrzymywał nogi oraz jedną rękę ojca. Jak wynika z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, mężczyzna zmarł wskutek uduszenia.
Związek naznaczony przemocą i alkoholem
Z materiału dowodowego wynika, że relacja małżonków od początku była burzliwa. Para poznała się w 2000 r. w lokalu gastronomicznym. W kolejnych latach kobieta miała wielokrotnie doświadczać przemocy fizycznej ze strony męża, co zmuszało ją do ucieczek z dziećmi do schronisk dla ofiar przemocy domowej.
W trakcie trwania związku mężczyzna miał również nawiązywać relacje z innymi kobietami. Istotnym elementem sprawy był także problem nadużywania alkoholu przez oboje małżonków. Jak ustalono w trakcie procesu, w noc tragedii zarówno oskarżona, jak i ofiara znajdowali się pod jego wpływem.