Przedsiębiorstwo budowlane planujące wydobycie gliny w miejscowości Aalbeke, niedaleko Kortrijk, wycofało swój wniosek o wydanie pozwolenia. Projekt utworzenia kopalni gliny ma już ponad dziesięcioletnią historię i od samego początku spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem lokalnej społeczności. Wycofanie aktualnej dokumentacji nie oznacza jednak rezygnacji z inwestycji. Kierownictwo firmy zapowiada bowiem przygotowanie nowego wniosku, który ma zostać poprawiony i uzupełniony tak, aby zwiększyć szanse na uzyskanie zgody administracyjnej.
Firma przyznaje niekompletność dokumentacji
Przedsiębiorstwo Aannemingen Bosschaert z Kortrijk zrezygnowało z procedowania wniosku dotyczącego wydobycia gliny przy ulicy Doomanstraat w Aalbeke. Właściciel firmy, Geert Bosschaert, otwarcie przyznaje, że dalsze prowadzenie postępowania nie miało większego sensu. Jak tłumaczy, sam był świadomy braków w dokumentacji i zdawał sobie sprawę, że w obecnej formie wniosek najprawdopodobniej nie uzyskałby pozwolenia.
Jednocześnie przedsiębiorca podkreśla, że firma nie porzuca swoich planów. Zapowiada złożenie nowego, kompletnego wniosku w ciągu najbliższych sześciu tygodni. Celem pozostaje uzyskanie zgody na wydobycie gliny w tej samej lokalizacji.
Mieszkańcy przygotowują się na kolejną rundę sprzeciwu
Dla mieszkańców Aalbeke, którzy od lat protestują przeciwko planowanej kopalni, zapowiedź nowego wniosku nie jest zaskoczeniem. Nele Valcke, jedna z lokalnych aktywistek, mówi o krótkotrwałej radości związanej z wycofaniem obecnej dokumentacji. Jak podkreśla, świadomość, że firma zamierza ponownie rozpocząć procedurę, oznacza konieczność powrotu do wielomiesięcznej walki.
Społeczność lokalna zapowiada jednak dalszy opór. Valcke deklaruje, że mieszkańcy będą nadal szukać sposobów na zablokowanie inwestycji. To zobowiązanie, które – jak zaznacza – zostało podjęte wobec mieszkańców Aalbeke i będzie konsekwentnie realizowane.