Związki zawodowe wzywają do strajku i bojkotu sklepów 14 października
Wspólny front związkowy rozszerza zakres ogólnokrajowej mobilizacji zaplanowanej na 14 października, wzywając do udziału w niej pracowników sektora handlu detalicznego. W wyjątkowym posunięciu...
"CFDT Bruxelles 2010 2836" by Gérald Garitan is licensed under CC BY-SA 3.0 Wspólny front związkowy rozszerza zakres ogólnokrajowej mobilizacji zaplanowanej na 14 października, wzywając do udziału w niej pracowników sektora handlu detalicznego. W wyjątkowym posunięciu organizacje związkowe apelują również do samych konsumentów o powstrzymanie się od zakupów tego dnia w geście solidarności z pracownikami.
Spis treści
W komunikacie opublikowanym w czwartek przez FGTB, CNE i CGSLB związki zawodowe wyjaśniły powody wezwania do strajku w sektorze handlu. Organizacje ostro skrytykowały sposób prowadzenia rozmów z Comeos, główną federacją pracodawców w handlu. Negocjacje prowadzone w ramach komisji paritarnych utknęły w martwym punkcie – pracodawcy nalegają, by rozpatrywać kwestie osobno dla każdej komisji, podczas gdy związki domagają się harmonizacji przepisów międzysektorowych, uznając ją za niezbędną wobec rosnących różnic w warunkach pracy.
Presja na warunki pracy po reformach rządu Arizona
Związki zawodowe zwracają uwagę na coraz większą presję dotyczącą warunków zatrudnienia i elastyczności pracy, będącą skutkiem środków wprowadzonych przez rząd Arizona. Wśród najbardziej kontrowersyjnych zmian wymienia się rozszerzenie możliwości pracy nocnej, wydłużenie godzin otwarcia sklepów, liberalizację handlu w niedziele oraz zniesienie obowiązkowego dnia wolnego od pracy.
Przedstawiciele związków oceniają obecną sytuację w sektorze jako nie do utrzymania. Myriam Delmée, przewodnicząca SETCa (Związku Pracowników Handlu i Usług), ostrzega, że brak wspólnych ram sektorowych prowadzi do niebezpiecznego pogorszenia standardów zatrudnienia. „Konkurencja między sieciami handlowymi stała się wyścigiem w dół, a to zawsze odbija się na pracownikach” – podkreśla.
Rząd ułatwia pracodawcom kosztem pracowników
Zdaniem Myriam Delmée rząd poprzez postępującą deregulację „stawia pracodawców w sytuacji wyjątkowego komfortu, w której wszystkie ułatwienia spadają im z nieba”. Jej zdaniem, jeśli nie zostaną ustanowione jasne zasady na poziomie całego sektora, można spodziewać się kolejnych restrukturyzacji, zamykania sklepów i redukcji zatrudnienia.
Związki argumentują, że brak wspólnych standardów prowadzi do spirali obniżania kosztów pracy – sieci handlowe, by utrzymać konkurencyjność, zmuszone są do coraz większych ustępstw wobec personelu. W dłuższej perspektywie może to zagrozić stabilności zatrudnienia w całym sektorze, który w Belgii stanowi istotne źródło miejsc pracy.
Apel o bojkot konsumencki
Nowym elementem strategii związkowej jest apel skierowany do klientów o udział w tzw. strajku zakupowym. Związki zachęcają konsumentów, by 14 października nie robili żadnych zakupów, okazując w ten sposób solidarność z pracownikami handlu. Takie wezwanie to rzadkość w belgijskiej praktyce związkowej – jego celem jest zwiększenie presji na pracodawców poprzez bezpośrednie uderzenie w obroty sklepów podczas dnia protestu.
Sektor kultury również się mobilizuje
Tego samego dnia do strajku dołączy sektor artystyczny. Ponad pięćdziesiąt federacji artystów i związków zawodowych zapowiedziało udział w manifestacji w ramach solidarności z osobami dotkniętymi reformą emerytalną forsowaną przez rząd Arizona. Artyści protestują przeciwko planom ograniczenia uwzględniania lat przepracowanych w ramach statusu artysty do zaledwie 20 procent całego stażu zawodowego.
Oczekiwania co do frekwencji
Związki zawodowe spodziewają się dużej frekwencji podczas październikowej akcji. Liczą na powtórzenie sukcesu z 2014 roku, gdy w podobnym proteście wzięło udział około 100 tysięcy osób. Jak podkreślają przedstawiciele wspólnego frontu związkowego, szeroki zakres branż objętych mobilizacją – od handlu po kulturę i inne sektory dotknięte reformami – może przynieść jedną z największych manifestacji społecznych ostatnich lat.
Wtorkowa akcja stanie się testem poparcia społecznego dla postulatów związkowych oraz wskaźnikiem nastrojów wobec polityki rządu. Jej skala może mieć istotny wpływ na dalszy przebieg negocjacji między partnerami społecznymi i na gotowość władz do korekty najbardziej kontrowersyjnych elementów reform.