Niedziela nową sobotą w Delhaize
Od ponad roku supermarket Delhaize na Flagey, działający jako franczyza, jest otwarty również w niedzielne poranki. Mimo nieco innej organizacji pracy tego dnia, zarówno klienci, jak i zarząd sklepu...
"AD DELHAIZE-9" by Hoeilander.be is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Od ponad roku supermarket Delhaize na Flagey, działający jako franczyza, jest otwarty również w niedzielne poranki. Mimo nieco innej organizacji pracy tego dnia, zarówno klienci, jak i zarząd sklepu oceniają to rozwiązanie pozytywnie. Sukces ten sprawił, że inne sieci spożywcze zaczęły rozważać podobne zmiany.
Spis treści
Czy niedziela może stać się nową sobotą? Patrząc na ruch w Delhaize na Flagey w Brukseli, trudno nie odnieść takiego wrażenia. Po gruntownych zmianach wprowadzonych przez sieć w 2023 roku, sklep ten jako jeden z pierwszych przeszedł na model franczyzowy. Wraz z tą transformacją pojawiła się istotna nowość – otwarcie w niedziele do godziny 13:00.
Zmiana, która trafiła w potrzeby mieszkańców
Mimo że Flagey to dzielnica, gdzie już wcześniej oferta handlowa w niedzielę była bogata – od pobliskich sklepów po popularny targ – klienci chętnie korzystają z nowej możliwości. Dla wielu z nich zakupy w ten dzień stały się stałym punktem weekendu.
Choć początkowo spodziewano się, że niedzielna sprzedaż ograniczy się do drobnych zakupów uzupełniających, rzeczywistość pokazała co innego. Obok osób wpadających na chwilę po kilka artykułów, nie brakuje rodzin robiących duże zakupy na cały tydzień.
„Zakupy robimy albo w sobotę, albo w niedzielę – zależy, jak zaplanujemy weekend. To dla nas duże ułatwienie” – mówi para trzydziestolatków. „Po pracy w tygodniu nie mamy już siły na chodzenie do sklepu. Kiedyś kupowaliśmy w małym Carrefour Market, ale tutaj wybór jest znacznie większy.”
Podobnie myśli inna klientka, która na co dzień pracuje na pełen etat. „W soboty zajmuję się remontem domu poza miastem, więc niedziela to jedyny dzień, kiedy mogę zrobić większe zakupy. To bardzo wygodne, a przy okazji jest mniej tłoczno. Wolę sama wybrać produkty, szczególnie te świeże, zamiast zamawiać je przez internet.”
Dostosowanie handlu do współczesnych realiów
Otwarcie sklepów w niedziele to odpowiedź na zmieniające się potrzeby konsumentów. „Coraz więcej osób pracuje w soboty, więc zakupy w niedzielę stały się dla nich idealnym rozwiązaniem” – wyjaśnia Diego Louwers, współwłaściciel supermarketu.
Analizy potwierdzają, że klienci dobrze przyjęli tę zmianę. Średnia wartość zakupów w niedzielę jest porównywalna z tą w soboty i aż o 30% wyższa niż w dni robocze.
Choć teoretycznie zakładano, że sprzedaż w niedzielę wpłynie na rozłożenie wydatków w inne dni, na razie nie zaobserwowano takiego efektu. Wręcz przeciwnie – większe obroty Delhaize mogą odbywać się kosztem okolicznych sklepów. To tłumaczy, dlaczego kolejne sieci handlowe, takie jak Carrefour i Colruyt (z ich marką Okay), zaczynają rozważać otwieranie sklepów w niedzielę.
Louwers postuluje również zniesienie przepisów nakazujących, by sklepy były zamknięte co najmniej jeden dzień w tygodniu. „Kiedy dostajemy pozwolenie na całodniowe otwarcie w niedzielę, klienci z tego korzystają. Powinniśmy dostosować się do realiów XXI wieku” – twierdzi.
Zakupy w niedzielę: inna organizacja, większa elastyczność
Choć dla klientów niedziela w Delhaize przypomina sobotę, od strony operacyjnej wygląda to inaczej. W miarę zbliżania się południa niektóre półki zaczynają świecić pustkami – w piekarni brakuje pieczywa, a klienci, którzy przychodzą za późno, mogą nie znaleźć niektórych produktów. „Wybór świeżych artykułów jest trochę mniejszy” – zauważa jedna z klientek.
W niedziele nie funkcjonują też działy mięsny i rybny, a dostawy są wstrzymane. Sklep opiera się wtedy głównie na pracy studentów, co pozwala obniżyć koszty operacyjne.
„Studenci dają nam większą elastyczność” – mówi Louwers. „W niedziele nie mamy dostaw, więc nie potrzebujemy tylu pracowników. Rano w poniedziałek, kiedy sklep jest zamknięty, uzupełniamy wtedy wszystkie zapasy.”
Po przejściu na franczyzę dawni pracownicy sklepu nie zdecydowali się na pracę w niedzielę, dlatego obsługa w ten dzień została oparta na systemie rotacyjnym. Zatrudniono studentów oraz dodatkowe osoby na elastycznych umowach.
„Pracuję tu w ramach flexi-job. Wcześniej mogłem dorobić więcej, ale teraz limity dochodów zostały obniżone. Dopóki zdrowie pozwala, będę tu pracował” – mówi jeden z nich.
Największy ruch w sklepie zaczyna się około 10:30 i trwa do zamknięcia o 13:00. Mimo otwartych pięciu kas i funkcjonującego systemu samoobsługi, przy kasach tworzą się kolejki. Koszyki klientów często są pełne produktów za ponad 150 euro, co pokazuje, że niedzielne zakupy to dla wielu mieszkańców stały punkt tygodnia.