Opony zimowe w Belgii – czy się opłacają? Na śniegu droga hamowania krótsza o 26 metrów, a we Francji od 1 listopada obowiązek w górach
W Belgii nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych, ale wraz z chłodniejszymi dniami wielu kierowców zastanawia się, czy warto je kupić. Jak podaje publiczny nadawca RTBF w czwartek 5 listopada,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W Belgii nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych, ale wraz z chłodniejszymi dniami wielu kierowców zastanawia się, czy warto je kupić. Jak podaje publiczny nadawca RTBF w czwartek 5 listopada, odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, gdzie i jak dużo się jeździ, a także od tego, czy planuje się wyjazdy za granicę.
Spis treści
Różne zimy w jednym kraju
Liczba dni ze śniegiem bardzo różni się w zależności od regionu. Według podsumowania klimatologicznego Królewskiego Instytutu Meteorologicznego (IRM) zimą 2025-2026 w Uccle odnotowano siedem dni z opadami śniegu, przy normie 12,6 dnia. Na Wysokich Torfowiskach (Hautes-Fagnes) śnieg leżał na ziemi przez 25 dni, a na Mont Rigi jego warstwa sięgnęła 42 centymetrów. Kierowca jeżdżący głównie po Brukseli ma więc do czynienia z innymi warunkami niż ktoś, kto codziennie pokonuje drogi w Ardenach.
Opony zimowe nie są jednak przydatne tylko w dni ze śniegiem. Zapewniają lepszą przyczepność także na zimnej, oblodzonej nawierzchni i na topniejącym śniegu. Ich mieszanka gumowa pozostaje bardziej elastyczna w niskiej temperaturze, a bieżnik ma wiele drobnych nacięć, tzw. lameli, które poprawiają trakcję i hamowanie.
Ogromne różnice przy hamowaniu
RTBF przytacza testy opublikowane przez firmę Continental w grudniu 2024 roku. Podczas hamowania awaryjnego na śniegu przy prędkości 40 km/h samochód na oponach zimowych zatrzymał się po 18,25 metra, a na letnich – po 44,18 metra. To różnica prawie 26 metrów, czyli około sześciu długości auta. Na lodzie przy 25 km/h droga hamowania wyniosła 11,13 metra na oponach zimowych i 32,19 metra na letnich.
Często podawany próg 7 stopni nie jest jednak sztywną granicą. Na zimnej, ale suchej drodze dobra opona letnia może nadal sprawować się bardzo dobrze. Według badania instytutu Vias z 2018 roku jeden belgijski kierowca na stu jeździ na oponach zimowych przez cały rok. Nie jest to zabronione, ale w ciepłe dni opony zimowe zużywają się szybciej, a ich żywotność może spaść o 20 procent.
Ile to kosztuje
W przykładowym wyliczeniu RTBF kierowca kupuje cztery opony zimowe za 400 euro. Jeśli płaci 140 euro rocznie za dwie wymiany sezonowe i 80 euro za przechowywanie, dodatkowe koszty wynoszą 220 euro rocznie. W ciągu pięciu lat daje to 1100 euro, a razem z zakupem 1500 euro. Nie jest to jednak w całości dodatkowy wydatek, bo w tym czasie nie zużywają się opony letnie. Rzecznik Vias Benoit Godart radzi, by unikać najtańszych opon, które często wypadają słabo w testach.
Opony wielosezonowe są kompromisem, szczególnie dla osób, które jeżdżą niewiele. Według Godarta najlepszym rozwiązaniem pozostaje jednak łączenie opon letnich i zimowych, zwłaszcza dla tych, którzy muszą jeździć bez względu na pogodę, wyjeżdżają na narty lub mieszkają w odległych miejscach czy na stromych ulicach. W prowincjach Liège i Luksemburg sześciu na dziesięciu mieszkańców zmienia opony sezonowo, podczas gdy średnio w Belgii – trzech na dziesięciu.
Francja i Luksemburg – inne zasady
We Francji tzw. ustawa górska (loi montagne) od 1 listopada do 31 marca nakłada obowiązek wyposażenia zimowego w niektórych gminach 34 departamentów w Alpach, Pirenejach, Masywie Centralnym, Jurze, Wogezach i na Korsyce. Trzeba mieć cztery opony z symbolem 3PMSF (góra z trzema szczytami i płatek śniegu) albo łańcuchy lub tzw. skarpety śniegowe na co najmniej dwóch kołach napędowych – nawet gdy droga jest odśnieżona. W Luksemburgu nie ma stałej daty: opony zimowe są obowiązkowe, gdy panują zimowe warunki na drodze, co dotyczy także aut na belgijskich numerach.