168 tys. dzieci i nastolatków we Flandrii opiekuje się chorym członkiem rodziny – rzeczniczka praw dziecka: obecny status opiekuna to „pusta skrzynka”
Dzieci i młodzież, które w domu opiekują się członkiem rodziny z niepełnosprawnością lub chorobą, potrzebują lepszego wsparcia. Jak podaje nadawca publiczny VRT NWS w czwartek 5 listopada, apeluje o...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Dzieci i młodzież, które w domu opiekują się członkiem rodziny z niepełnosprawnością lub chorobą, potrzebują lepszego wsparcia. Jak podaje nadawca publiczny VRT NWS w czwartek 5 listopada, apeluje o to flamandzka rzeczniczka praw dziecka (kinderrechtencommissaris) Caroline Vrijens. Jej zdaniem potrzebny jest nowy status dla młodych opiekunów (jonge mantelzorgers), bo obecny jest skrojony pod osoby pracujące. Ważną rolę mają też odegrać szkoły.
Spis treści
Reportaż Pano i niepokojące dane
Wypowiedź rzeczniczki to reakcja na reportaż programu VRT NWS Pano, wyemitowany w środę 4 listopada. Opowiedziała w nim m.in. 16-letnia Yana, która od dziecka opiekuje się bratem z autyzmem. Przyznała, że czasem czuje się z tym sama, a przez brak czasu na naukę i odrabianie lekcji ucierpiały jej wyniki w szkole.
Według flamandzkiego Departamentu Opieki (Departement Zorg) we Flandrii jest 168 tys. młodych opiekunów. Z europejskich badań wynika, że mają oni trudniej niż przeciętni rówieśnicy: częściej mówią, że są ofiarami nękania, częściej się samookaleczają i częściej myślą o samobójstwie. „Wytrzymałość młodych opiekunów zaczyna pękać” – ostrzega w reportażu ortopedagożka kliniczna i terapeutka Tinneke Moyson z HoGent.
„Pusta skrzynka” dla nieletnich
„Bardzo się przestraszyłam, zwłaszcza danych o dobrostanie psychicznym” – mówi Caroline Vrijens. Jak tłumaczy, młodzi opiekunowie nie mogą prowadzić zwykłego życia jak inne dzieci z ich klasy. Dlatego jej zdaniem status opiekuna nieformalnego w Belgii trzeba dostosować, zwłaszcza do sytuacji nieletnich. „Obecny status jest dla nich pustą skrzynką. Dotyczy łatwiejszego brania urlopu, a ci młodzi ludzie chodzą do szkoły” – podkreśla.
Rzeczniczka zachęca szkoły, by elastyczniej stosowały regulaminy, np. dotyczące spóźnień, i zwracały większą uwagę na sytuację tych uczniów w czasie egzaminów. Jak zaznacza, nie chodzi o dodatkowe obciążenie dla nauczycieli – niektóre szkoły już tak robią.
Ministrowie: bez nowych przepisów
Odpowiedzialni ministrowie nie planują dużych zmian. Federalny minister ds. dobrostanu Frank Vandenbroucke (Vooruit) wskazuje na plan działania dla opiekunów nieformalnych, który przewiduje m.in. pierwszoliniową pomoc psychologiczną. Flamandzka minister edukacji Zuhal Demir (N-VA) uważa, że nie trzeba nowych reguł, tylko trochę elastyczności i zdrowego rozsądku. „Jeśli dziecko spóźnia się do szkoły, bo musiało najpierw pomóc chorej mamie, szkoła powinna to zrozumieć” – mówi. Jak dodaje, szkoły i centra wsparcia uczniów CLB dostają pomoc, by szybciej rozpoznawać sygnały, także gdy dzieci same o niczym nie mówią.