Atak na konduktorkę na stacji Berlaar – kobieta skazana na 100 godzin prac społecznych, poszkodowana ze strachu odeszła z pracy
38-letnia kobieta, która zaatakowała konduktorkę na stacji kolejowej w Berlaar w prowincji Antwerpia, została skazana na 100 godzin prac społecznych. Jak podaje nadawca publiczny VRT (serwis VRT...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE 38-letnia kobieta, która zaatakowała konduktorkę na stacji kolejowej w Berlaar w prowincji Antwerpia, została skazana na 100 godzin prac społecznych. Jak podaje nadawca publiczny VRT (serwis VRT NWS), do ataku doszło 11 czerwca po sporze o bilet kolejowy. Konduktorka została ranna, a później złożyła wypowiedzenie, bo bała się wrócić do pracy.
Spór o bilet cyfrowy
Zdarzenie miało miejsce w pociągu z Leuven do Antwerpii. Podczas kontroli matka skazanej pokazała cyfrowy bilet, a konduktorka miała wątpliwości, czy jest on ważny. Postanowiła jednak nie drążyć sprawy i poszła dalej. Kilka tygodni wcześniej matka przeżyła podobną sytuację i dostała wtedy karę, choć miała ważny bilet. Tym razem ruszyła za konduktorką.
„Poszkodowana była ścigana przez pociąg przez matkę, która w tym czasie dzwoniła do córki” – mówił prokurator. „Na stacji Berlaar czekała na nie córka, która na peronie wdała się w konfrontację z konduktorką. Groziła jej, popychała ją i biła. Złapała za sznurek od gwizdka i pociągnęła, przez co kobieta miała ślady duszenia na szyi”.
Cztery miesiące zwolnienia i wypowiedzenie
Po pracy konduktorka poszła do lekarza, który stwierdził obrażenia. Przez lęk po zdarzeniu przez cztery miesiące była niezdolna do pracy. Ostatecznie złożyła wypowiedzenie, bo nie odważyła się wrócić.
„Przemoc wobec konduktorów nigdy nie jest tolerowana, reagujemy na nią surowo” – podkreślał prokurator, który żądał 15 miesięcy więzienia i 500 euro grzywny. Oskarżona domagała się uniewinnienia i twierdziła, że w ogóle nie dotknęła konduktorki. Sąd uznał jednak, że fakty zostały wyraźnie udowodnione.
Odszkodowania
Poszkodowana przyłączyła się do sprawy jako strona cywilna i otrzymała tymczasowe odszkodowanie w wysokości 1822,80 euro. Jej były pracodawca HR Rail dostał 21 509,45 euro odszkodowania, bo musiał wypłacać konduktorce wynagrodzenie w czasie zwolnienia lekarskiego.
Sprawa pokazuje, że spór o bilet z obsługą pociągu może skończyć się nie tylko wyrokiem karnym, ale także obowiązkiem zapłaty wysokich odszkodowań na rzecz pracodawcy poszkodowanej osoby.