Elektryczny bus i wózek golfowy wożą odwiedzających po cmentarzach w Namur – udana próba na Wszystkich Świętych
Na weekend Wszystkich Świętych miasto Namur uruchomiło przewozy po alejkach dwóch największych cmentarzy, w Belgrade i w Jambes. Elektryczny bus i wózek golfowy dowożą odwiedzających wprost do...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Z okazji Wszystkich Świętych miasto Namur uruchomiło przez cały weekend przewozy w alejkach dwóch swoich największych cmentarzy. Odwiedzający mogą podjechać prosto pod grób – elektrycznym busem, który na co dzień kursuje po centrum miasta, albo wózkiem golfowym. Jak relacjonuje nadawca publiczny RTBF, usługa spodobała się mieszkańcom, zwłaszcza starszym.
Bus na 19 osób na cmentarzu w Belgrade
Na cmentarzu w Belgrade, który zajmuje 9 hektarów, kursuje elektryczny bus mieszczący 19 pasażerów. Już od rana skorzystało z niego kilkadziesiąt osób. Kierowca dowozi pasażerów do grobów ich bliskich, a także przejeżdża pustym busem alejkami, by zabrać idących pieszo i odwieźć ich do wejścia.
Francesco i Janine, 81-latek i 80-latka, mieli do odwiedzenia kilka cmentarzy w okolicy. Francesco przyznał, że nie dałby już rady sam donieść czterech bukietów, które chciał złożyć w Belgrade. Janine zauważyła, że niektórzy ludzie z wiekiem przestają przychodzić na cmentarz, bo przejście alejkami jest dla nich zbyt męczące.
Wózek golfowy i aplikacja z lokalizacją grobów w Jambes
Na cmentarzu w Jambes jeździ wózek golfowy, który zabiera trzech pasażerów, a na tylnym bagażniku także doniczki z chryzantemami. Kierowca Julien Groutars korzysta z aplikacji pokazującej dokładne położenie grobów i nazwiska zmarłych, dzięki czemu może zawieźć odwiedzających prosto na miejsce.
Jean-Paul i Rose-Marie odwiedzili w ten sposób trzy groby. Jean-Paul podkreślił, że to wygodne rozwiązanie, bo po pogrzebie ludzie często nie pamiętają dokładnie, gdzie znajduje się grób.
Chantal uważa, że miasto powinno więcej informować o tej usłudze. Jak zauważyła, wiele osób, które nie są już w stanie same przyjść na cmentarz, wysyła tam dzieci lub wnuki, a dzięki przewozom mogłyby odwiedzać groby bliskich jeszcze przez lata.