Agresja na drogach częstsza w Brukseli niż we Flandrii – minister mobilności Van den Brandt zapowiada kampanię i narzędzie do zgłaszania incydentów
Agresja w ruchu drogowym to w Brukseli poważny problem – wynika z dwóch badań, które opisuje brukselski portal BRUZZ. Mieszkańcy stolicy o 50 procent częściej niż mieszkańcy Flandrii padają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Agresja w ruchu drogowym to w Brukseli poważny problem – wynika z dwóch badań, które opisuje brukselski portal BRUZZ. Mieszkańcy stolicy o 50 procent częściej niż mieszkańcy Flandrii padają ofiarą agresywnych zachowań na drodze, ale też o 50 procent częściej sami się ich dopuszczają. Brukselska minister mobilności Elke Van den Brandt (Groen) chce walczyć z tym zjawiskiem za pomocą kampanii i narzędzia do zgłaszania incydentów.
Co wynika z badań
Ani region, ani policja nie prowadzą osobnych statystyk agresji drogowej. Zjawisko zbadał belgijski instytut bezpieczeństwa ruchu drogowego Vias w ankiecie przeprowadzonej w całym kraju. Do agresywnych zachowań na drodze przyznaje się 45 procent badanych z Brukseli i 40 procent z Walonii, wobec 30 procent we Flandrii. Agresję w ruchu za problem uważa 60 procent ankietowanych w Brukseli i 38 procent we Flandrii.
Drugie badanie przeprowadziła w 2024 r., przy wsparciu Regionu Stołecznego Brukseli, grupa Heroes for Zero. Z niemal 300 ankietowanych 65 procent stwierdziło, że w ciągu poprzedzającego pół roku padło ofiarą agresji drogowej. Ofiarą padło prawie 80 procent pieszych i 63 procent rowerzystów. Jednocześnie 70 procent pieszych przyznało, że sami zachowali się agresywnie – wśród rowerzystów było to 48 procent, a wśród kierowców połowa.
Od wyzwisk po przemoc fizyczną
Najczęstsze są wyzwiska, obraźliwe gesty czy agresywne trąbienie – spotkało to prawie 60 procent mieszkańców Brukseli. 53 procent ofiar zostało zajechanych drogę lub wyprzedzonych z bardzo bliskiej odległości, a 43 procent miało do czynienia z kierowcą jadącym tuż za ich zderzakiem. Poważniejsze zdarzenia są rzadsze: 16 procent badanych w ciągu pół roku było śledzonych, blokowanych lub zastraszanych, a 12 procent doświadczyło agresji fizycznej. Sprawcami są częściej młodzi mężczyźni oraz osoby jeżdżące samochodem ponad cztery dni w tygodniu.
Temat wrócił po brutalnym ataku na rowerzystę Laurenta Nyssena na Schaerbeek, który po kłótni z kierowcą został powalony na ziemię i prawdopodobnie straci wzrok w lewym oku.
Kampania w przyszłym roku
Vias zaleca kampanie uświadamiające, więcej uwagi dla tematu agresji w czasie kursu na prawo jazdy, lepsze egzekwowanie przepisów oraz czytelniejsze oznakowanie i organizację ruchu. Heroes for Zero proponuje dla Brukseli m.in. rozdzielenie ruchu, na przykład przez ciągłe i bezpieczne sieci dróg rowerowych.
„Jesteśmy w trakcie przygotowywania kampanii uświadamiającej na przyszły rok” – przekazała minister Van den Brandt w czwartek 29 października portalowi BRUZZ. Kampania ma być finansowana z funduszu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Region pracuje też nad narzędziem, które pozwoli lepiej rejestrować przypadki agresji na drogach.