Droższe paliwo podnosi ceny lekcji jazdy – szkoły jazdy doliczają od 2 do 5 euro za godzinę, przy ciężarówkach prawie 10 euro
Szkoły jazdy w Belgii podnoszą ceny przez drogie paliwo - o 2 do 5 euro za godzinę, przy ciężarówkach prawie o 10 euro. Federacja zapowiada możliwe kolejne podwyżki.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Wysokie ceny paliw odbijają się na cenach lekcji w szkołach jazdy. Jak podaje portal RTL Info, litr oleju napędowego kosztuje obecnie nawet 2,44 euro, a litr benzyny do 2,00 euro. Wiceprzewodniczący Federacji Szkół Jazdy (Fédération des auto-écoles) David Barattucci mówi o dużym wpływie na branżę i nie wyklucza kolejnych podwyżek na początku 2027 r.
Spis treści
Duży wpływ na samochody i ciężarówki
Jak wyjaśnia David Barattucci, wzrost cen paliw szczególnie mocno uderza w niektóre kategorie prawa jazdy, zwłaszcza w szkolenie na ciężarówki, ale także w lekcje na samochodach osobowych. Szkoły jazdy używają aut z silnikami wysokoprężnymi i benzynowymi. Te, które zainwestowały w samochody benzynowe, odczuwają podwyżki nieco słabiej, ale wzrost kosztów jest i tak znaczący.
Dlaczego auta szkoleniowe palą więcej
Samochody używane do nauki jazdy zużywają więcej paliwa niż podaje producent.
Gdy pojazd ma deklarowane spalanie 8 litrów na 100 km, my jesteśmy blisko 9 lub 10 litrów. A proszę to policzyć na dwie godziny lekcji. Zużywamy średnio od 6 do 10 litrów paliwa – mówi David Barattucci.
Jak tłumaczy, podczas lekcji jest dużo zatrzymań i ruszania, jazda odbywa się z niską prędkością, a kursanci często gaszą silnik. Do tego dochodzą zbyt mocne przyspieszanie przy ruszaniu i nieumiejętna zmiana biegów na podjazdach i zjazdach. Wszystko to zwiększa zużycie paliwa.
Podwyżki za godzinę i kolejne w drodze
Wyższe ceny widać w stawkach za godziny nauki jazdy samochodem i ciężarówką. Według wiceprzewodniczącego federacji lekcja samochodowa zdrożała średnio o 2 do 5 euro za godzinę, w zależności od regionu. Przy kursach na ciężarówki podwyżka sięga prawie 10 euro.
David Barattucci zapowiada, że jeśli sytuacja nie poprawi się w ciągu miesiąca lub dwóch, szkoły jazdy będą musiały ponownie podnieść ceny. Dodatkowo w styczniu nastąpi indeksacja, która również przełoży się na wzrost stawek. Dlatego – jak radzi – kandydaci na kierowców powinni zapisać się do szkoły jazdy jeszcze pod koniec tego roku.