Flandria po raz pierwszy honorowym gościem Święta Walonii – „Razem silniejsi”
Flandria po raz pierwszy w historii wystąpiła w roli honorowego gościa Święta Walonii (Fêtes de Wallonie). W sobotę w Namur relacje między oboma regionami stały się jednym z głównych tematów...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Flandria po raz pierwszy w historii wystąpiła w roli honorowego gościa Święta Walonii (Fêtes de Wallonie). W sobotę w Namur relacje między oboma regionami stały się jednym z głównych tematów oficjalnych przemówień, w których wiele miejsca poświęcono także wyzwaniom gospodarczym i budżetowym. Przewodniczący parlamentu walońskiego Willy Borsus oraz premier Walonii Adrien Dolimont opowiedzieli się za zacieśnieniem współpracy, szczególnie w przemyśle, badaniach naukowych i nowych technologiach. Premier Flandrii Matthias Diependaele zachęcał natomiast do budowy silnej Walonii, wykorzystującej własne atuty i współpracującej z Flandrią.
Spis treści
„Wciąż znamy się zbyt słabo”
Wspólnym wątkiem wystąpień było przekonanie, że wobec trudnej sytuacji gospodarczej i budżetowej oba regiony powinny rozwijać bliższą współpracę. „W gruncie rzeczy wciąż znamy się zbyt słabo” – ocenił przewodniczący parlamentu walońskiego Willy Borsus. Jak podkreślił, „przestrzeń do rozwijania wzajemnych relacji i partnerstw, szczególnie w sferze gospodarczej, choć nie tylko, jest ogromna”.
Liberalny polityk wskazał kilka dziedzin, w których jego zdaniem współpracę można zacieśnić: łańcuchy przemysłowe, nowe technologie, lotnictwo, przemysł kosmiczny i rolno-spożywczy, nauki przyrodnicze oraz badania naukowe. Jak zaznaczył, na badania oba regiony przeznaczają ponad 3,3 procent PKB.
Borsus opowiada się m.in. za ściślejszym powiązaniem publicznych, uniwersyteckich i prywatnych ośrodków badawczych. W szerszej perspektywie uważa, że ożywienie społeczno-gospodarcze Walonii będzie wymagało bliższej współpracy z władzami federalnymi, a także z Flandrią, Brukselą, krajami sąsiednimi i innymi partnerami międzynarodowymi.
Przewodniczący parlamentu walońskiego przypomniał również o trudnościach, z którymi mierzy się region, wymieniając napięcia geopolityczne, zmiany klimatu oraz słabą koniunkturę gospodarczą. W chwili, gdy rząd Walonii ma wkrótce rozpocząć prace nad budżetem na 2027 r., zapewnił, że „Walonia podejmuje i będzie podejmować niezbędne wysiłki”.
„Inspirować się, a nie naśladować”
Za zbliżeniem obu regionów opowiedział się również premier Walonii Adrien Dolimont. Jednocześnie zaapelował o odejście od uproszczonych i karykaturalnych porównań północy oraz południa kraju.
„Myślę, że więcej zyskamy, inspirując się sobą nawzajem, niż naśladując się. Porównywanie się nie musi być złe, pod warunkiem że wybieramy zdrową rywalizację zamiast walki” – powiedział. Jego zdaniem każdy z regionów powinien móc przyglądać się reformom, które sprawdzają się u sąsiada, i wyciągać z nich własne wnioski.
Jak podkreślił Dolimont, stawka wykracza daleko poza relacje między Walonią a Flandrią. „Prawdziwa konkurencja nie toczy się już między Namur, Brukselą i Antwerpią. Toczy się w skali Europy” – stwierdził. Jego zdaniem pytanie brzmi obecnie, czy belgijskie regiony mogą „wspólnie” znaleźć się wśród najlepszych w głęboko zmieniającej się gospodarce światowej.
Pilna naprawa finansów publicznych
Premier Walonii wykorzystał swoje wystąpienie także do przypomnienia o potrzebie uzdrowienia finansów publicznych przed rozmowami budżetowymi, które zapowiadają się jako trudne. „Deficyt można zmniejszyć na kilka sposobów: wydawać mniej, niektórzy powiedzą – więcej opodatkować, albo mocno liczyć na cud. W Walonii – i w Belgii także – często próbowaliśmy tego ostatniego” – powiedział.
„Rządzenie regionem wymaga wytrwałości, a więc powrotu do rzetelnych finansów publicznych” – dodał.
Diependaele: „Silna Walonia”
Obecny w Namur premier Flandrii Matthias Diependaele zachęcał z kolei Walonię, by w większym stopniu wykorzystywała własne atuty i rozwijała dziedziny, w których ma silną pozycję.
„Wyzwania są ogromne, ale szans jest mnóstwo: biotechnologia, farmacja, klaster lotniczy i kosmiczny” – podkreślił. „We Flandrii często mówimy, że nie jesteśmy ani najwięksi, ani najsilniejsi, ale możemy zdecydować, że będziemy najlepsi w wybranych dziedzinach” – dodał.
Zdaniem flamandzkiego premiera z N-VA Walonia „ma wszystko, czego potrzeba, by znaleźć się wśród silnych regionów”. Mimo różnic politycznych i instytucjonalnych podkreślał, że współpraca między regionami jest możliwa. „Narody pewne siebie mogą doskonale ze sobą współpracować” – powiedział.
Podobne przesłanie pojawiło się w słowach Adriena Dolimonta: „Samen sterker. Razem silniejsi”.