Przegapiony termin opt-out w podatku od zysków kapitałowych – inwestorzy wciąż mają wyjście awaryjne
Inwestorzy, którzy nie zdążyli w wyznaczonym terminie wybrać opcji opt-out w nowym podatku od zysków kapitałowych, nadal mogą uniknąć pobierania podatku u źródła. Takie rozwiązanie istnieje, ale...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Inwestorzy, którzy nie zdążyli w wyznaczonym terminie wybrać opcji opt-out w nowym podatku od zysków kapitałowych, nadal mogą uniknąć pobierania podatku u źródła. Takie rozwiązanie istnieje, ale wiąże się z kosztami, które trzeba porównać z korzyścią wynikającą z odroczenia zapłaty podatku. Jak podkreśla adwokat Denis-Emmanuel Philippe z kancelarii Bloom Law, szanse na skuteczne dochodzenie roszczeń wobec banku, który wyznaczył klientom krótszy termin niż ustawowy, są niewielkie.
Spis treści
Na czym polega opt-out
Od czerwca podatek od zysków kapitałowych jest co do zasady pobierany przez bank w formie podatku u źródła (précompte mobilier). Jeśli inwestor sprzedaje akcje z zyskiem, jego pośrednik finansowy potrąca 10 procent uzyskanego zysku. System ten, określany jako „opt-in”, obowiązuje domyślnie, czyli w sytuacji, gdy inwestor nie przekazał swojemu maklerowi innej dyspozycji.
Inwestorzy mogli jednak zwrócić się do swojej instytucji finansowej o wyłączenie z systemu opt-in i wybrać „opt-out”. W takim przypadku pośrednik nie pobiera podatku u źródła, a inwestor sam wykazuje zyski kapitałowe w zeznaniu podatkowym – w przypadku zysków osiągniętych w 2026 r. w deklaracji składanej w 2027 r. Podatek jest płacony dopiero po otrzymaniu decyzji podatkowej (avertissement-extrait de rôle), czyli w tym przypadku w drugiej połowie 2027 r., a nawet w 2028 r. Korzyścią jest więc odroczenie zapłaty podatku o rok lub dwa.
Różne terminy w różnych bankach
Opcję opt-out należało wybrać w określonym terminie. Ustawa wyznaczała ostateczną datę na 31 sierpnia 2026 r. Część banków, ze względów operacyjnych, ustaliła jednak w umowach z klientami wcześniejsze terminy, których klienci co do zasady musieli przestrzegać.
W BNP Paribas Fortis, KBC, Deutsche Bank oraz Keytrade Bank opt-out należało wybrać najpóźniej do 31 maja. Belfius dawał klientom czas do 12 czerwca, natomiast Degroof Petercam i Saxo Bank – do 30 czerwca. Crelan i Argenta pozostały przy ustawowym terminie 31 sierpnia.
Co w przypadku spóźnienia
Klienci, którzy nie zdążyli wybrać opt-out w terminie ustalonym przez swój bank, pozostali w domyślnym systemie opt-in do końca 2026 r. Mogą dokonać wyboru po upływie tego terminu, jednak opt-out zacznie wtedy obowiązywać dopiero od 2027 r. Oznacza to, że zyski kapitałowe osiągnięte w 2026 r. będą opodatkowane u źródła. Wyjątkiem są nieliczni pośrednicy, którzy nadal umożliwiają przejście na opt-out w trakcie 2026 r., pod warunkiem że nie doszło jeszcze do żadnej sprzedaży przynoszącej opodatkowany zysk.
Niewielkie szanse na skargę wobec banku
Co może zrobić klient, który uważa, że bank wyznaczył zbyt krótki termin, na przykład 31 maja, podczas gdy on sam chciał skorzystać z opt-out pod koniec sierpnia, czyli jeszcze w terminie ustawowym?
Jeśli bank poinformował klienta, że musi dokonać wyboru przed określoną datą, a ten się spóźnił, jego szanse na skuteczne odwołanie wydają się niewielkie – ocenia Denis-Emmanuel Philippe, wskazując na wiążący charakter ogólnych warunków umowy banku.
Bank odpowie, że uprzedził klienta z dużym wyprzedzeniem – wyjaśnia mecenas Philippe. – Miał prawo wymagać od klienta zgłoszenia wyboru przed 31 sierpnia, ponieważ musiał dostosować swoje systemy informatyczne, by móc pobierać podatek u źródła.
Zmiana maklera jako rozwiązanie
Inwestor, który przegapił termin, nadal może jednak przejść na opt-out, i to jeszcze teraz. Rozwiązaniem jest zmiana maklera. Jak wynika z informacji uzyskanych od różnych pośredników finansowych, podczas otwierania nowego rachunku papierów wartościowych klient ma prawo wybrać opt-out dla wszystkich przyszłych transakcji sprzedaży.
Klient objęty systemem opt-in w banku A, ponieważ nie zdążył w terminie wybrać opt-out, może więc przenieść swoje papiery wartościowe do banku B i poprosić tam o zastosowanie systemu opt-out. W takim przypadku nowe rozwiązanie zacznie obowiązywać od razu.
Koszty i ryzyko utraty danych
Przeniesienie papierów wartościowych do innego banku wiąże się jednak z koniecznością zapłacenia opłat za transfer pobieranych przez dotychczasową instytucję. Mogą one wynieść około 150 euro za każdą pozycję papierów wartościowych. Trzeba więc dokładnie obliczyć, czy korzyść wynikająca z odroczenia zapłaty podatku o rok lub dwa będzie większa niż koszt przeniesienia portfela.
Ponadto, jak ostrzega mecenas Philippe, podczas transferu mogą zostać utracone istotne dane, w szczególności informacje dotyczące historycznej wartości oraz daty nabycia papierów wartościowych. W takiej sytuacji ustalenie rzeczywistego zysku kapitałowego mogłoby okazać się niemożliwe.