Pomarańczowe składy metra z 1976 r. wciąż jeżdżą po Brukseli – „Dopóki sprzęt jest bezpieczny, utrzymujemy go”
Brukselski przewoźnik STIB/MIVB nadal eksploatuje część pomarańczowych składów metra, które weszły do służby w 1976 r. Ich bezpieczeństwo i wieloletnią sprawność zapewniają gruntowne przeglądy oraz...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Brukselski przewoźnik STIB/MIVB nadal eksploatuje część pomarańczowych składów metra, które weszły do służby w 1976 r. Ich bezpieczeństwo i wieloletnią sprawność zapewniają gruntowne przeglądy oraz regularne naprawy. Jak wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem Le Soir wiceprezes STIB Renaud de Saint Moulin, który przez lata kierował warsztatami odpowiedzialnymi za naprawy pojazdów brukselskiej sieci, kluczem do utrzymywania taboru przez dziesięciolecia jest skuteczna i systematyczna konserwacja.
Spis treści
Większość pierwszych składów nadal w użyciu
Metro w Brukseli uruchomiono w 1976 r., czyli 50 lat temu. Jak potwierdza Renaud de Saint Moulin, większość składów wprowadzonych wówczas do eksploatacji nadal jest wykorzystywana. Wycofano tylko kilka z nich – przede wszystkim najbardziej zużyte lub osłabione w wyniku wcześniejszych napraw.
Starsze pociągi można łatwo rozpoznać po charakterystycznym pomarańczowym przodzie. Wiceprezes STIB zastrzega jednak, że nie każdy pomarańczowy skład pochodzi z 1976 r., ponieważ przewoźnik kupował kolejne pociągi również w następnych latach. Z zewnątrz wyglądają one niemal identycznie, a rozróżnić poszczególne serie można właściwie tylko po numerach.
Liczy się przebieg, nie wiek
Jak tłumaczy Renaud de Saint Moulin, okres eksploatacji składu metra nie jest z góry określony konkretną liczbą lat. Znacznie większe znaczenie ma liczba przejechanych kilometrów. Standardowo co 600 000 km STIB/MIVB przeprowadza gruntowny przegląd, podczas którego sprawdzany jest cały pojazd. Niektóre elementy wymagają przy tym kontroli znacznie częściej.
Za każdym razem zadajemy sobie pytanie: czy lepiej naprawić, wymienić, czy może inwestycja przestała się już opłacać? Dopóki możemy bezpiecznie utrzymać sprzęt, robimy to – podkreśla wiceprezes STIB. Jako przykład wskazuje Paryż, gdzie dopiero niedawno wycofano składy MP59. Liczba w ich nazwie oznacza rok opracowania, choć w rzeczywistości pociągi te weszły do paryskiej sieci w 1963 r.
Nowe metro jest bardzo drogie
Renaud de Saint Moulin przyznaje, że pomarańczowe składy mają swój urok, ale o ich dalszym wykorzystywaniu decydują przede wszystkim względy praktyczne. Zakup nowych pociągów metra jest niezwykle kosztowny, dlatego z ekonomicznego punktu widzenia bardziej opłaca się regularnie przeprowadzać przeglądy i naprawiać wszystko, co nadal może bezpiecznie służyć.
Podobną zasadą STIB/MIVB kieruje się przy zakupie dodatkowych składów. Wprowadzane obecnie nowe pociągi M7 pozwalają poprawić jakość usług dzięki zwiększeniu liczby pojazdów dostępnych do ruchu. Większa flota oznacza również większą elastyczność w rotacji taboru, a więc więcej czasu na częstsze przeglądy i bardziej kompleksowe naprawy. Najbardziej zużyte składy są wycofywane, demontowane, a części nadające się do dalszego wykorzystania odzyskiwane. Elementy, których nie można już ponownie użyć, trafiają na złom.
Starego metra nie da się łatwo sprzedać
W przeciwieństwie do autobusów czy tramwajów stare składy metra bardzo trudno sprzedać innemu przewoźnikowi. Jak tłumaczy wiceprezes STIB, przyczyna jest prosta: tunele budowane dla metra mają w różnych miastach i sieciach odmienne wymiary, a z biegiem lat projektuje się je coraz większe.
Aby znaleźć nabywcę na brukselskie składy, należałoby więc trafić na przewoźnika zainteresowanego pojazdami o szerokości 2,7 m, która była standardem w latach 70. XX wieku.