Proces w Turnhout w sprawie domniemanego gwałtu – kluczowe pytanie o zgodę w czasie snu
Sąd karny w Turnhout rozpatruje sprawę 20-letniego mężczyzny oskarżonego o zgwałcenie 18-letniej kobiety w sierpniu 2025 r. Jak informuje portal HLN, obie strony zgodnie przyznają, że tego samego...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Sąd karny w Turnhout rozpatruje sprawę 20-letniego mężczyzny oskarżonego o zgwałcenie 18-letniej kobiety w sierpniu 2025 r. Jak informuje portal HLN, obie strony zgodnie przyznają, że tego samego popołudnia doszło między nimi do zbliżenia za obopólną zgodą. Spór dotyczy późniejszego stosunku, do którego miało dojść, gdy kobieta nadal spała, a więc bez jej zgody. Oskarżonego obowiązuje domniemanie niewinności. Wyrok ma zapaść 14 października.
Spis treści
Spotkanie po znajomości z Tindera
Młodzi ludzie znali się już ze szkoły, a po pewnym czasie ponownie nawiązali kontakt za pośrednictwem aplikacji Tinder. Umówili się na spotkanie, podczas którego po południu doszło między nimi do zbliżenia za zgodą obojga. Następnie oboje zasnęli.
Według oskarżenia mężczyzna miał później się obudzić i ponownie odbyć stosunek z kobietą, podczas gdy ona nadal spała.
Wersja pokrzywdzonej
Jak twierdzi adwokat kobiety Wim Wagemakers, jego klientka obudziła się w trakcie, ale była sparaliżowana strachem i nie stawiała oporu. Później oskarżony miał zaproponować kolejne zbliżenie. Tym razem kobieta znalazła pretekst, aby wyjść.
Zdaniem adwokata jest oczywiste, że kobieta nie mogła wyrazić zgody na stosunek, do którego doszło podczas jej snu. „To, że ktoś wyraża zgodę wieczorem, nie oznacza, że wciąż ją wyraża następnego ranka” – dodał.
Wymiana wiadomości
W sprawie pojawiają się również inne elementy. Kobieta miała później zapytać mężczyznę w wiadomości, dlaczego nie poczekał, aż się obudzi. Ten odpowiedział, że chciał ją zaskoczyć. Według prokurator taka odpowiedź oznacza przyznanie, że w chwili zdarzenia kobieta spała.
A gdy się obudziła – to, że nie powiedziała wprost „przestań”, nie oznacza, że się zgadzała – dodała prokurator, cytowana przez HLN.
Żądania stron
Pokrzywdzona domaga się 3 000 euro odszkodowania za szkody wynikające z domniemanego gwałtu. Prokuratura wnosi o uznanie, że doszło do gwałtu, ale oczekuje jednocześnie rozstrzygnięcia, które nie zniszczy przyszłości oskarżonego i skłoni go do rzeczywistej refleksji. Domaga się dwuletniej kary w formie samodzielnego nadzoru kuratorskiego.
Obrona wnosi o uniewinnienie
Adwokat oskarżonego domaga się natomiast uniewinnienia. Przekonuje, że poszczególne zdarzenia następowały po sobie w krótkim czasie – od pierwszego stosunku, przez zaśnięcie kobiety, do drugiego zbliżenia miała minąć około godzina.
Zapytał ją, czy chce jeszcze współżyć, a ona się zgodziła. Dopiero gdy nalegał po raz trzeci, powiedziała „nie”, a mój klient uszanował jej decyzję. Nie rozumiemy, dlaczego później złożyła inne zeznania – twierdzi obrońca. Decyzji sądu należy się spodziewać 14 października.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy.