Dwujęzyczne drogowskazy na obwodnicy Brukseli w Wemmel – komisja językowa za, flamandzka minister przeciw
Tablice kierunkowe na obwodnicy Brukseli w rejonie flamandzkiej gminy z udogodnieniami językowymi Wemmel powinny ponownie być dwujęzyczne – uważa stała komisja ds. nadzoru językowego (VCT),...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Tablice kierunkowe na obwodnicy Brukseli w rejonie flamandzkiej gminy z udogodnieniami językowymi Wemmel powinny ponownie być dwujęzyczne – uważa stała komisja ds. nadzoru językowego (VCT), która wydała opinię w tej sprawie. Chodzi o stosowanie obu wersji nazw, takich jak Bergen i Mons czy Brussel i Bruxelles. Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) przyjęła stanowisko komisji ze zdziwieniem. O sprawie informuje VRT, powołując się na dziennik La Libre.
Drogowskazy przy wjeździe na obwodnicę Brukseli w Wemmel są obecnie wyłącznie po niderlandzku. Rozwiązanie to budzi sprzeciw francuskojęzycznego stowarzyszenia i związku zawodowego urzędników Gerfa. Na łamach La Libre przewodniczący organizacji Michel Legrand przekonuje, że takie oznakowanie powoduje niepotrzebne zamieszanie wśród kierowców.
Jego zdaniem w gminie takiej jak Wemmel – flamandzkiej gminie, która od ponad 60 lat zapewnia udogodnienia językowe osobom francuskojęzycznym – oznakowanie powinno być z mocy prawa dwujęzyczne. Gerfa argumentuje, że skoro tablice mają informować kierowców, logiczne jest umieszczanie na nich nazw w różnych językach kraju.
Stowarzyszenie złożyło w tej sprawie skargę do komisji VCT, która przyznała mu rację. Jak cytuje La Libre, zdaniem komisji znaki drogowe powinny być zapisane po niderlandzku i po francusku ze względu na ich znaczenie dla mieszkańców.
Dla uniknięcia nieporozumień warto zaznaczyć, że oznakowanie w samej gminie Wemmel jest wszędzie dwujęzyczne. Opinia komisji dotyczy konkretnie tablic znajdujących się na obwodnicy Brukseli, które podlegają Regionowi Flamandzkiemu.
Od ćwierćwiecza tylko po niderlandzku
Jeszcze około 25 lat temu drogowskazy na obwodnicy Brukseli były dwujęzyczne. W 2001 r. rząd flamandzki świadomie zdecydował jednak o stopniowym zastępowaniu dwujęzycznych tablic na obrzeżach Brukseli oznakowaniem wyłącznie niderlandzkojęzycznym.
Rząd flamandzki chciał w ten sposób nadać przestrzeni publicznej w tym regionie bardziej niderlandzki charakter. Aby ustalić, czy takie rozwiązanie jest zgodne z belgijskim ustawodawstwem językowym, najpierw zwrócił się o opinię prawną do prawnika Marca Boesa z KU Leuven.
W swoim raporcie Boes stwierdził wówczas, że władze na obszarze z udogodnieniami dla osób francuskojęzycznych mogą stosować komunikaty dwujęzyczne wyłącznie wtedy, gdy są one skierowane konkretnie do mieszkańców tego obszaru. Argumentował, że tablice z nazwami ulic i drogowskazy na obwodnicy Brukseli są przeznaczone dla szerszego grona odbiorców, dlatego powinny być po niderlandzku.
De Ridder: nie ma powodu, by cokolwiek zmieniać
Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) posługuje się dziś tym samym argumentem, odpowiadając na opinię VCT. „Wemmel jest i pozostaje terytorium flamandzkim. Fakt, że gmina ma udogodnienia językowe, niczego w tym nie zmienia. Te udogodnienia są przewidzianymi w ustawie wyjątkami i nie można ich po prostu wykorzystywać do tego, by z flamandzkiej gminy albo z flamandzkich władz zrobić strukturalnie dwujęzyczną administrację” – stwierdziła.
Jak dodała minister, wspomniane znaki drogowe nie są skierowane konkretnie do mieszkańców Wemmel, lecz do wszystkich osób, które wjeżdżają w tym miejscu na obwodnicę. Jej zdaniem analiza prawna jest jednoznaczna: w przypadku komunikacji kierowanej do szerokiego grona odbiorców na obszarze niderlandzkojęzycznym obowiązuje język niderlandzki.
De Ridder nie widzi więc żadnego powodu, aby zmieniać oznakowanie. „Przepisy językowe muszą być stosowane poprawnie, a udogodnienia nie są wstępem do powszechnej dwujęzyczności. Kto wjeżdża na terytorium Flandrii, a zwłaszcza na drogi Regionu Flamandzkiego, może oczekiwać, że flamandzkie władze będą się tam komunikować po niderlandzku” – podkreśliła minister.