Wielka operacja policji i wojska w brukselskim metrze – burmistrz Anderlechtu mówi o działaniu wizerunkowym
W piątek na kilku stacjach metra i w strategicznych punktach Brukseli przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę operację policji i wojska. Do działań zmobilizowano dziesiątki policjantów i żołnierzy,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W piątek na kilku stacjach metra i w strategicznych punktach Brukseli przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę operację policji i wojska. Do działań zmobilizowano dziesiątki policjantów i żołnierzy, wykorzystano również psy tropiące, a w wyznaczonych miejscach utworzono korytarze kontrolne. Zdaniem Fabrice’a Cumpsa, burmistrza Anderlechtu, była to przede wszystkim operacja komunikacyjna – powiedział o tym w porannej audycji Bruxelles Breakfast na antenie BX1.
Spis treści
550 osób zaangażowanych w działania
Za operacją prowadzoną na terenie całej Brukseli stali minister spraw wewnętrznych oraz minister obrony. W działania zaangażowano łącznie 550 funkcjonariuszy i żołnierzy.
Według Fabrice’a Cumpsa problem polega na tym, że tego typu akcje mogą pozostać jednorazowe. Jak ocenia burmistrz, są one przydatne, ponieważ przypominają, że nie ma stref bezprawia, jednak przede wszystkim potrzebne są działania długofalowe. Ma na myśli rzeczywiste uderzenie w osoby kierujące siatkami przestępczymi – pracę wymiaru sprawiedliwości, mniej widoczną, ale, jak podkreśla, faktycznie prowadzoną.
Potrzebna jest znajomość terenu, a nie żołnierze, którzy przyjeżdżają raz na jakiś czas – dodaje burmistrz, przypominając o konieczności trwałego wzmocnienia kadr.
Obiecane wsparcie mniejsze od potrzeb
Posiedzenie komitetu konsultacyjnego Codeco w ubiegłym tygodniu przyniosło obietnicę doraźnego i tymczasowego wzmocnienia w postaci 40 policjantów, którzy mają pomóc w opanowaniu pilnego kryzysu. Fabrice Cumps podkreśla jednak, że do realnego działania potrzeba co najmniej 80 śledczych.
Poza tego rodzaju akcjami poszczególne strefy policji osiągają również wyniki dzięki własnym działaniom.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy zatrzymaliśmy w strefie Midi 288 osób – zaznacza burmistrz.
Bez profilaktyki i leczenia kontrole nie wystarczą
Choć tego rodzaju kontrole i obecność policji są istotne, według Cumpsa mogą być skuteczne jedynie w połączeniu z polityką profilaktyczną oraz nadzorem nad punktami, przez które narkotyki trafiają do kraju.
Trzeba poprawić opiekę nad osobami uzależnionymi, zwłaszcza od cracku. Dziś, kiedy ktoś chce wyjść z uzależnienia, na wizytę czeka od trzech do pięciu miesięcy – stwierdził na koniec burmistrz Anderlechtu.