Czternaście osób przed sądem w sprawie Semlex – chodzi o miliony dolarów z kongijskich paszportów
Izba doradcza w Brukseli zdecydowała o skierowaniu do procesu wszystkich czternastu osób, którym postawiono zarzuty w sprawie Semlex. Belgijska spółka jest podejrzewana o udział w wyprowadzeniu...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Izba doradcza w Brukseli zdecydowała o skierowaniu do procesu wszystkich czternastu osób, którym postawiono zarzuty w sprawie Semlex. Belgijska spółka jest podejrzewana o udział w wyprowadzeniu milionów dolarów pochodzących z produkcji kongijskich paszportów biometrycznych na korzyść osób z otoczenia byłego prezydenta Josepha Kabili. O sprawie informuje dziennik Le Soir. Izba doradcza przychyliła się w poniedziałek rano do wniosków prokuratury federalnej.
Jedna z największych spraw korupcyjnych
Sprawa Semlex uznawana jest za jedną z najważniejszych spraw dotyczących domniemanej korupcji międzynarodowej prowadzonych przez belgijskie sądownictwo. Podejrzani, wobec których obowiązuje domniemanie niewinności, mogą odwołać się od decyzji o skierowaniu sprawy do procesu do izby oskarżeń.
Jak podkreślają strony cywilne we wspólnym komunikacie prasowym, Semlex, spółka produkująca paszporty biometryczne Demokratycznej Republiki Konga w latach 2015-2025, staje się tym samym pierwszym belgijskim przedsiębiorstwem skierowanym przed belgijski sąd karny w sprawie domniemanej korupcji międzynarodowej, z perspektywą rozpoznania sprawy co do istoty.
Mechanizm oparty na cenie paszportu
Według prokuratury federalnej osoby, którym postawiono zarzuty, miały stworzyć system korupcyjny związany z kontraktem na paszporty biometryczne. Z każdego paszportu sprzedawanego za 185 dolarów część kwoty – 60 dolarów – miała trafiać do spółki LRPS Ltd z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, uznawanej za powiązaną z osobą z otoczenia byłego prezydenta Demokratycznej Republiki Konga Josepha Kabili.
Jak deklarują strony cywilne, mechanizm ten miał doprowadzić do domniemanych nadużyć na kwotę blisko 60 milionów dolarów. Pod wspólnym stanowiskiem podpisały się między innymi platforma Le Congo n’est pas à vendre, FIDH, Liga Praw Człowieka (LDH), UNIS oraz Transparency International.