Nowy kodeks karny wchodzi w życie 1 września – koniec podziału na zbrodnie i występki oraz kara za ekobójstwo
Belgijski kodeks karny, który zacznie obowiązywać 1 września, gruntownie zmieni sposób definiowania i karania czynów zabronionych. Nowe przepisy wprowadzają ośmiostopniową skalę kar, uznają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgijski kodeks karny, który zacznie obowiązywać 1 września, gruntownie zmieni sposób definiowania i karania czynów zabronionych. Nowe przepisy wprowadzają ośmiostopniową skalę kar, uznają pozbawienie wolności za środek ostateczny i po raz pierwszy w belgijskim prawie karnym wprowadzają pojęcie ekobójstwa. Kodeks podzielono na dwie księgi: pierwsza określa ogólne zasady prawa karnego, w tym warunki uznania danej osoby za winną, katalog kar oraz zasady ich stosowania, natomiast druga zawiera poszczególne czyny zabronione wraz z przypisanymi im sankcjami.
Spis treści
Osiem poziomów zamiast dotychczasowego podziału
Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od klasycznego rozróżnienia na zbrodnie, występki i wykroczenia. Zastąpi je stopniowana skala kar podzielona na osiem poziomów – od czynów najlżejszych, takich jak zniesławienie, znieważenie czy udzielenie ślubu religijnego przed zawarciem małżeństwa cywilnego, po najcięższe, jak zabójstwo kobiety ze względu na płeć czy zabójstwo w rodzinie.
Samo pojęcie zbrodni nie znika jednak z języka prawnego. Nadal będzie stosowane w międzynarodowym prawie karnym w odniesieniu do ludobójstwa, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Najsurowsze czyny, odpowiadające ósmemu poziomowi, a w niektórych przypadkach również siódmemu, zachowają charakter zbrodniczy, a związane z nimi sprawy będą rozpatrywane przez sąd przysięgłych.
Na pierwszym poziomie w ogóle nie przewidziano kary pozbawienia wolności. Więzienie pojawia się dopiero na poziomie drugim, obejmującym między innymi niektóre formy dyskryminacji oraz zwykłą kradzież, za które przewidziano kary od sześciu miesięcy do trzech lat. Na drugim krańcu skali znajduje się poziom ósmy, który może oznaczać dożywotnie pozbawienie wolności.
Znaczenie strony podmiotowej czynu
Nowe przepisy precyzują również warunki skazania sprawcy, między innymi poprzez zapisanie pojęcia elementu moralnego, czyli nastawienia psychicznego osoby popełniającej czyn. Jak wyjaśnia adwokat generalny, samo materialne popełnienie czynu zabronionego nie zawsze będzie wystarczające. Konieczne stanie się również ustalenie, w jakim stanie świadomości działała dana osoba. W zależności od rodzaju czynu trzeba będzie wykazać działanie umyślne, świadomość określonych okoliczności lub, w niektórych przypadkach, poważny brak przezorności albo ostrożności.
Element ten może mieć duże znaczenie przy kwalifikacji czynów. W sprawach dotyczących spowodowania śmierci w wypadku drogowym zachowanie kierowcy, który doprowadził do zgonu, będąc pod wpływem alkoholu lub korzystając z telefonu, będzie oceniane pod kątem jego świadomości ryzyka i wagi nieostrożności. Inaczej może wyglądać ocena sprawy, jeśli kierowca był jedynie zmęczony po nocnej pracy.
Wina uznana za lżejszą może więc nie prowadzić do odpowiedzialności karnej. Nie pozbawia to jednak ofiary ani jej bliskich możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądem cywilnym.
Więzienie jako ostateczność
Kolejną istotną zmianą w filozofii karania jest uznanie pozbawienia wolności za środek ostateczny, określany łacińskim terminem ultimum remedium. Jeśli inna sankcja, na przykład kara pracy lub grzywna, pozwala osiągnąć te same cele, więzienie nie powinno być rozwiązaniem preferowanym.
Sędzia, który mimo to zdecyduje się orzec karę pozbawienia wolności, będzie musiał uzasadnić taki wybór.
Nowe rodzaje kar finansowych
Kodeks poszerza również katalog sankcji dostępnych dla sędziów. Jedną z nowości jest dodatkowa kara pieniężna obliczana na podstawie korzyści, jaką sprawca osiągnął lub spodziewał się osiągnąć dzięki przestępstwu. Ma to zapobiegać sytuacjom, w których nielegalna działalność pozostaje opłacalna pomimo wyroku skazującego.
Celujemy tutaj w przestępczość finansową w białych kołnierzykach i czyny generujące znaczne zyski. Ktoś, kto próbowałby zarobić nielegalnie milion euro, będzie mógł zostać pozbawiony tej kwoty w drodze konfiskaty, a dodatkowo otrzymać karę pieniężną sięgającą trzech milionów euro – podkreśla Damien Vandermeersch.
Osoby prawne, w tym spółki, będą mogły zostać skazane nie tylko na grzywnę, lecz również na świadczenie na rzecz społeczności, stanowiące odpowiednik kary pracy stosowanej wobec osób fizycznych.
Ekobójstwo w belgijskim prawie
Do najbardziej znaczących nowości należy ekobójstwo, które zostało ujęte w odrębnym przepisie. Chodzi o szkody wyrządzone środowisku o wyjątkowo poważnym charakterze.
Wyciek ropy na Morzu Północnym… to jednak nie jest drobiazg. Trzeba było móc słusznie penalizować tego rodzaju czyny – obrazuje karnista.
Jak zaznacza, Belgia znajduje się wśród pierwszych krajów Europy Zachodniej, które stosują pojęcie zbrodni ekobójstwa. Termin ten funkcjonuje już w niektórych państwach Europy Wschodniej, choć jest tam stosowany rzadko.
Surowsze kary i czyny usunięte z kodeksu
Część czynów będzie karana surowiej. Dotyczy to przemocy w rodzinie, przemocy wobec osób pełniących funkcje społeczne, takich jak policjanci, lekarze czy nauczyciele, a także terroryzmu. Zaostrzono również przepisy dotyczące poważnych przestępstw seksualnych, w tym zgwałcenia. Zmiany te wprowadzono już w ramach reformy prawa karnego seksualnego obowiązującej od 2022 r., a obecnie zostały one włączone do nowego kodeksu.
Z kodeksu znikają natomiast niektóre inne czyny zabronione, między innymi zakłócanie ciszy nocnej, ponieważ kwestie związane z zanieczyszczeniem hałasem są już regulowane przepisami wydawanymi przez podmioty federowane.
Co z czynami popełnionymi przed 1 września
Nie wszystkie toczące się sprawy zostaną automatycznie objęte nowymi przepisami. W przypadku czynów popełnionych przed 1 września, ale osądzonych już po tej dacie, zastosowanie znajdzie ustawa karna względniejsza dla sprawcy.
Adwokaci i sędziowie będą musieli porównać stary i nowy kodeks oraz budować argumentację w zależności od tego, który reżim uznają za korzystniejszy dla obywatela. Następnie do sędziów będzie należało rozstrzygnięcie – wyjaśnia Damien Vandermeersch. Prawnik nie spodziewa się jednak długiego okresu niepewności i przewiduje, że praktyka szybko dostosuje się do nowych przepisów.