Kolejne strzelaniny na Anderlechcie i Saint-Gilles – premier stołecznego regionu mówi o „eskalacji przemocy”
Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès (MR) odniósł się w niedzielę po południu do serii zdarzeń z użyciem broni palnej, do których w ostatnich dniach doszło na Anderlechcie i...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès (MR) odniósł się w niedzielę po południu do serii zdarzeń z użyciem broni palnej, do których w ostatnich dniach doszło na Anderlechcie i Saint-Gilles. Jak informuje agencja Belga, polityk mówił o kolejnej eskalacji przemocy. Zapewnił również, że na bieżąco otrzymywał informacje dotyczące bezpieczeństwa i uważnie śledził rozwój sytuacji.
Spis treści
Kula trafiła do mieszkania przy rue Fontainas
Premier regionu zwrócił uwagę przede wszystkim na osoby, których codzienne życie zostało dotknięte – jak sam to określił – ślepą przemocą. W szczególności odniósł się do przypadku mieszkanki, do której domu przy rue Fontainas w niedzielę rano wpadła kula. Kobieta znajdowała się wówczas w środku.
To brutalne przypomnienie, że ta przemoc, która miała pozostawać sprawą rywalizujących ze sobą gangów, dosięga również ludzi niemających nic wspólnego z tym handlem – u nich w domu, w ich salonie. Nie możemy się na to godzić – oświadczył Boris Dilliès.
Komisarz ds. narkotyków i 68 milionów euro na bezpieczeństwo
Przy tej okazji polityk przypomniał również o działaniach podjętych już na szczeblu regionalnym. Pod koniec września ma zostać zatrudniony komisarz ds. narkotyków, którego zadaniem będzie prowadzenie całościowej strategii we współpracy z policją oraz brukselskimi gminami.
Premier regionu wskazał także na regionalny budżet w wysokości 68 milionów euro, przeznaczony na bezpieczeństwo i działania prewencyjne. Wśród wprowadzonych rozwiązań wymienił również zakaz korzystania ze współdzielonych hulajnóg elektrycznych.
Poparcie dla stanowiska ministra spraw wewnętrznych
Boris Dilliès odniósł się ponadto do wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR), wyrażając poparcie dla jego stanowiska. Jak zaznaczył, pozytywnie przyjął sobotni przekaz ministra.
Biorąc pod uwagę sytuację, którą odziedziczyliśmy, ta walka zajmie czas. Będzie kontynuowana, a nawet nieustannie wzmacniana. Nigdy nie porzucimy Brukseli – podsumował premier stołecznego regionu.