Wirus Zachodniego Nilu wykryty w Mechelen – miasto apeluje o ostrożność po ukąszeniach komarów
Władze Mechelen zaapelowały do mieszkańców o czujność po wykryciu wirusa Zachodniego Nilu u ptaków oraz jednego konia w regionie – informuje agencja Belga. Miasto przekazało informacje również...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Władze Mechelen zaapelowały do mieszkańców o czujność po wykryciu wirusa Zachodniego Nilu u ptaków oraz jednego konia w regionie – informuje agencja Belga. Miasto przekazało informacje również lekarzom i szpitalom działającym na tym terenie. Urzędnicy podkreślają jednak, że ryzyko zachorowania pozostaje ograniczone, a obecna sytuacja nie daje powodów do niepokoju.
Spis treści
Komary przenoszą wirusa na ludzi i konie
W komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej władze miasta wyjaśniają, w jaki sposób rozprzestrzenia się wirus. Jego naturalnym rezerwuarem są ptaki, natomiast za przenoszenie patogenu odpowiadają komary. Zakażony owad może następnie przekazać wirusa człowiekowi lub koniowi.
Ryzyko zachorowania pozostaje ograniczone. Mimo to lepiej zachować czujność w przypadku ukąszenia przez komara – przekazały władze Mechelen.
Flamandzkie służby sanitarne: nie ma powodów do obaw
Uspokaja również rzecznik flamandzkich władz sanitarnych Joris Moonens. Jak zaznacza, obecność wirusa wśród zwierząt oznacza wprawdzie, że istnieje naturalne ryzyko zakażenia u ludzi, jednak na obecnym etapie nie jest to powód do niepokoju.
Rzecznik zwraca natomiast uwagę na znaczenie prawidłowego rozpoznawania choroby przez personel medyczny. Wirus Zachodniego Nilu występuje w Belgii rzadko, dlatego lekarze nie zawsze biorą go pod uwagę w pierwszej kolejności, gdy pacjent zgłasza objawy przypominające grypę, bóle głowy i zmęczenie bez wyraźnej przyczyny.
Nasz przekaz do nich brzmi: pomyślcie, że może to być wirus Zachodniego Nilu – wyjaśnia Joris Moonens.
Większość zakażeń przebiega łagodnie
Dane dotyczące przebiegu zakażeń również mają uspokajający charakter. Jak podaje rzecznik, trzy na cztery zakażone osoby nie odczuwają żadnych dolegliwości, natomiast u pozostałych występują objawy o łagodnym nasileniu.
U zaledwie 1 procent osób objawy są poważniejsze i konieczna jest dodatkowa opieka – dodaje Joris Moonens.
Wcześniejsze wykrycia w Antwerpii i Vilvoorde
Przypadki wykryte w okolicach Mechelen nie są pierwszymi tego lata. Wcześniej w tym miesiącu pierwsze pozytywne wyniki odnotowano już w ramach programu monitoringu prowadzonego przez belgijski instytut zdrowia publicznego Sciensano, który bada zwierzęta pod kątem obecności wirusa Zachodniego Nilu.
Zakażenie potwierdzono wówczas u kilku ptaków w Antwerpii oraz u konia w Vilvoorde. Badania prowadzone przez Sciensano pozwalają monitorować, w których częściach kraju wirus krąży wśród zwierząt.